REKLAMA

Andrzej Lenart: Będziemy się sądzić choćby za własne pieniądze

Po ogłoszeniu przez wojewodę świętokrzyskiego informacji o rozwiązaniu Rady Powiatu w Końskich z dniem 26 stycznia 2019 roku z mocy prawa w związku z brakiem wyboru Zarządu Powiatu (w rzeczywistości wybrano trzech członków podczas gdy statut wskazywał czterech) udało nam się telefonicznie porozmawiać ze starostą koneckim Andrzejem Markiem Lenartem. Pozostali członkowie Zarządu Powiatu Koneckiego Bogdan Soboń oraz Damian Rozmus, podobnie jak i przewodnicząca Rady Powiatu Dorota Duda dziś popołudniu nie odbierali telefonu. 

REKLAMA

tkn24.pl: Panie Starosto nie ukrywał Pan, że wyjeżdża z sesji prosto do szpitala, a jutro czeka Pana zabieg, ale muszę zapytać o Wasze dalsze plany w związku z dzisiejszą informacją od pani wojewody…
Andrzej Marek Lenart: 
Ustaliliśmy, że w naszym imieniu wszelkie kroki prawne podejmował będzie profesor Marek Chmaj i tak będzie. Godzinę temu rozmawiałem z profesorem i dla niego to co się stało to jest kuriozum, on widzi mnóstwo nieścisłości, a to on tak naprawdę jest autorytetem zarówno jeśli chodzi o prawo administracyjne, jak i o konstytucję. Wiem o tym, że już jutro profesor Chmaj będzie interweniował, między innymi w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Docierają do mnie sygnały, że pełnomocnictwo może nie być ważne. Liczymy się z tym i powiem z pełną odpowiedzialnością: my za usługi profesora jesteśmy w stanie zapłacić prywatnie. Jeśli ktoś mówi o tym, że szastamy publicznymi pieniędzmi to niech spojrzy na to ile kosztują nowe wybory, ile powiat wyda za prostowanie tego chaosu, podjętych i unieważnionych decyzji. Jeżeli nie będzie dane nam bronić się jako Rada Powiatu będziemy bronić się jako osoby prywatne, płacąc z własnej kieszeni.
tkn24.pl: Wydaje się, że konsekwencje unieważnienia wszystkich działań rady i zarządu podjętych w okresie od 26 stycznia mogą być naprawdę bardzo duże. 
Andrzej Marek Lenart: W moim odczuciu ogromne. Najbardziej żal Domu Pomocy Społecznej, który tyle lat czekał na termomodernizację, tak trudno było doprowadzić do końca tę inwestycję, w końcu znalazł się wykonawca, wygrał przetarg. To inwestycja warta ponad 4 miliony złotych, z czego większość to dofinansowania, a teraz wydaje się, że będzie trzeba płacić jeszcze odszkodowanie wykonawcy. Podejmowaliśmy przez ten okres też szereg zwykłych, codziennych decyzji, to wszystko niesie za sobą nieodwracalne skutki prawne. Tymczasem mamy precedens, ogłoszenie decyzji 20 marca o rozwiązaniu Rady Powiatu w dniu 26 stycznia, czyli mamy tu jakieś dziwne wsteczne działanie. Jednocześnie skoro uchwaliliśmy budżet to gdzie wtedy były organy wojewody? Ja rozumiem gdybyśmy się dowiedzieli o rozwiązaniu 27 stycznia, czy nawet 30, to by znaczyło że niejako z automatu ten błąd został zauważony, jest korekta i są wybory. Dowiadując się teraz wydaje mi się, że coś poszło nie tak po stronie wojewody. W moim odczuciu tutaj biuro nadzoru, wszystkie organy poszły na łatwiznę – wydały najprostszą decyzję, bez uzasadnień, a ta sytuacja jest o wiele bardziej skomplikowana. My będziemy tego dochodzić, na pewno nie spoczniemy i będziemy szukać sprawiedliwości.
tkn24.pl: Jak teraz technicznie wygląda sytuacja, co dalej ze Starostwem Powiatowym?
Andrzej Marek Lenart: 
Nie wiem panie redaktorze… jutro kładę się na sali, jak mnie wybudzą, jak się ocknę to wtedy będę o tym myślał, ale co? Słyszy się, że wchodzi tak zwany komisarz, że ma to być pan Piec. Niech tak będzie. Ja mam w gabinecie kilka swoich osobistych rzeczy – wrócę ze zwolnienia to je wezmę. Ale mogę pana zapewnić o jednym: to na pewno nie jest koniec tej sprawy. Oprócz tego jeśli chodzi o osoby, które wytykały nam różne błędy to skoro one je widziały i nie poinformowały o tym odpowiednich służb tym samym narażając powiat na straty finansowe to przecież to też podlega pod kodeks karny. I my to także sprawdzimy.

REKLAMA
REKLAMA

One thought on “Andrzej Lenart: Będziemy się sądzić choćby za własne pieniądze

  1. Pingback: Robert Plech, Wojciech Owczarek, Andrzej Lenart komentują rozwiązanie Rady Powiatu | TKN24

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *