REKLAMA

Atak Zimy! Nie pracowały szkoły, brak prądu i ciepła! [zdjęcia]

Od samego rana docierają do nas informacje o utrudnieniach związanych z atakiem zimy w powiecie koneckim. Również pracę tkn24.pl sparaliżował brak prądu i zasięgu w telefonach. Straż pożarna w całym powiecie interweniowała ponad sto razy. To prawdziwy rekord!

REKLAMA

Mieszkańcy niemal każdej gminy pisali i próbowali dodzwonić się do naszej redakcji z informacjami o braku prądu. W bardzo wielu miejscowościach kompletnie nie było zasięgu w komórkach! Mieszkańcy skarżyli się także na nieprzejezdność wielu dróg.

REKLAMA

Doszło też do wielu groźnych zdarzeń. W miejscowości Pakuły w gminie Radoszyce konar drzewa przewalił się na samochód, w tej samej gminie w miejscowości Wiosna drzewo spadło na samochód osobowy marki Scania. W Czermnie na jednej z posesji spaliła się Drewutnia. Strażacy z OSP Kozia Wola dostarczali agregat prądotwórczy do do domu opieki. Ten sam oddział interweniował wyciągając trzy ciężarówki z rowu w Starej Górze w gminie Stąporków.

Większość z ponad 100 interwencji strażaków dotyczyła drzew powalonych na drogi, a także pochylonych na jezdnię i przez to paraliżujących ruch.

Sytuacja dramatycznie wyglądała w Końskich. W większości szkół nie było prądu – w wielu skrócono lekcje lub zupełnie je odwołano. Niektóre placówki będą musiały ten dzień odrabiać w styczniu. W bardzo wielu mieszkaniach nie było także ciepła. Grzejniki były zimne, bo prąd nie docierał także do Zakładu Energetyki Cieplnej – na godzinę 15.00 w piątek ten problem wciąż nie został rozwiązany.

W mailu do nas skarżą się także mieszkańcy Bedlna – z niezrozumiałych dla mieszkańców powodów zamknięto tam jedyny funkcjonujący sklep, który należy do znanej spółdzielni spożywców, a więc można powiedzieć, że było chłodno… i głodno.

W wielu miejscach powiatu, również w samych Końskich ciągle nie ma energii elektrycznej. Jak udało nam się ustalić wszystkie awarie powinny zostać usunięte do północy.

Edit: W sobotę wciąż nie ma prądu  w wielu miejscach powiatu koneckiego, między innymi w okolicach Sielpi Wielkiej.

REKLAMA