REKLAMA

Kto Starostą? Jaka koalicja? Trwa wielka polityczna gra!

W tkn24.pl zazwyczaj zajmujemy się zerojedynkowym informowaniem, ale są takie momenty, w których pozwalamy sobie na odrobinę publicystyki. Czas powyborczy to na pewno właśnie jeden z takich momentów. Zdjęcie dobrane do artykułu nie jest przypadkowo, bo na pewno dla każdego będącego przy władzy jest to piękny czas i to zupełnie naturalne. Wydaje się jednak, że w powiecie koneckim ten czas dla Polskiego Stronnictwa Ludowego właśnie mija. Kogo czas przyjdzie teraz? O tym poniżej. 

REKLAMA

Czy Bogdan Soboń pożegna się z powiatową władzą? Wiele na to wskazuje.

Każdy kto oglądał produkcję Netflixa „House of Cards” doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że polityka i zarządzanie daną jednostką organizacyjną nie dzieje się w świetle jupiterów, przed kamerami, czy nawet podczas posiedzeń parlamentów. Decyzje dotyczące rządzenia są trudne i zazwyczaj wymagają wielu kompromisów. Najczęściej jednak lubią ciszę i zamknięte drzwi gabinetów.

REKLAMA

W trzy dni po wyborach mamy właśnie taką ciszę. To cisza pozorna, bo najważniejsze dla samorządów powiatu koneckiego rozmowy ciągle trwają. Liderzy polityczni się spotykają, a ich telefony nie wiedzieć czemu są nieustannie zajęte. Kiedy już dziennikarzom uda się do nich dotrzeć to… najczęściej nabierają wody w usta. Woda z różnych naczyń lubi przeciekać i tak też jest w polityce z informacjami.

Największą niewiadomą dla powiatu koneckiego jest to kto będzie starostą, czyli jaka grupa osób będzie sprawować władzę w Starostwie i będzie czuwać nad funkcjonowaniem całego naszego małego regionu. Z wielkiego kotła informacji na podstawie przecieków, doświadczenia dziennikarskiego i własnych przeczuć spróbujemy przedstawić możliwe scenariusze dla naszego powiatu na najbliższe tygodnie:

Grę należy rozpocząć od rozdania kart. Po wyborach zazwyczaj jest tak, że nie każdy z graczy ma ich taką samą ilość. W naszym przypadku ich największa liczba, bo 6 przypadło PiS-owi, 5 otrzymało PSL, 4 SLD, 3 Kreatywna Jedność (dla mniej zaznajomionych to ekipa, której twarzami zostali Michał Pękala, Dorota Łukomska i Robert Wielgopolan), 2 Samorządni Ziemi Koneckiej (ugrupowanie Krzysztofa Obratańskiego), a tylko 1 kartę Porozumienie Samorządowe TKN (lider – Michał Cichocki). Jeśli jednak dobrze przetasujemy to wyjdzie nam na to, że rozdanie może wyglądać nieco inaczej: 6 – PiS, 5 – PSL, 6 SLD (Damian Rozmus i Paweł Pękala startujący tym razem z Kreatywnej Jedności to osoby od lat kojarzone z lewicą), 2 Samorządni Ziemi Koneckiej, 1 PS TKN, 1 – Marian Domagała (trzeci radny Kreatywnej Jedności).

Pozornie wydaje się więc, że najprostszym scenariuszem byłaby tutaj zamiana ról w dotychczasowej koalicji rządzącej powiatem. Przypomnijmy, że obecnie to PSL jest głównodowodzącym, a lider ugrupowania Bogdan Soboń starostą, jego zastępca to Andrzej Lenart z PiS-u. W nowym układzie panowie mogliby zamienić się miejscami (czyli powrócić do swoich miejsc z kadencji 2006-2010), mieć większość w radzie, czyli 11 radnych i teoretycznie wszyscy byliby szczęśliwi. Mogliby, ale raczej do tego nie dojdzie. Po pierwsze obecnie szefem Prawa i Sprawiedliwości w regionie jest Grzegorz Piec, po drugie Piec nigdy nie wypowiedział się publicznie o tym, że dotychczasowa koalicja PiS z PSL jest dla jego ugrupowania czymś dobrym, a nawet sugerował, że to rozwiązanie mało satysfakcjonujące. I wreszcie co chyba najważniejsze: po czwarte tuż po wyborach liderzy Polskiego Stronnictwa Ludowego z Adamem Jarubasem na czele głośno zaczęli mówić o tym, że partia ta z PiS-em w żadne koalicje wchodzić nie będzie. Naszym zdaniem w powiecie koneckim do koalicji PSL – PiS raczej nie dojdzie. Prawdopodobieństwo tego scenariusza określamy na 10%. 

Jeśli nie PiS z PSL-em to do ręki trzeba wziąć kalkulator. Teraz należy zacząć liczyć mandaty, a jesteśmy przekonani o tym, że liderzy partyjni liczenie to zaczęli już w poniedziałek. Pierwszym naturalnym koalicjantem dla obu partii wydaje się być SLD Roberta Plecha. PiS z 6 mandatami, SLD z 4 oraz pośrednio z 3 Kreatywnej Jedności daje 13 głosów w 21-osobowej Radzie Powiatu. To dużo. Dlaczego jednak lewica miałaby pójść z Prawem i Sprawiedliwością? A no choćby dlatego, że jej liderzy przed wyborami głośno zapowiadali, że chcą „przewietrzenia Starostwa”, że chcą realnych zmian i przyspieszenia rozwoju regionu. Paradoksalnie te postulaty łatwiej będzie im realizować z Prawem i Sprawiedliwością niż z Polskim Stronnictwem Ludowym. Przede wszystkim PSL = większość urzędników w Starostwie i jednostkach mu podległych, a więc koalicja z ludowcami już nie dawałaby szans na „przewietrzenie urzędów”. Co chyba jednak ważniejsze: obecnie w województwie będziemy mieć zarówno marszałka, jak i wojewodę z PiS. To przez ich urzędy będą przechodzić pieniądze, które mogą rozwinąć region. Dużo łatwiej te pieniądze będzie pozyskać mając u władzy kogoś z ich partii niż PSL-u i lewica o tym doskonale wie. Koalicja w powiecie PiS + SLD + Kreatywna Jedność to naszym zdaniem najbardziej możliwy scenariusz – oceniamy go na 45%. 

Nie wolno wykluczyć jednak pojednania SLD i Kreatywnej Jedności z Polskim Stronnictwem Ludowym. Byłoby to bardziej naturalne połączenie ze względu na poglądy polityczne wszystkich działaczy. Wydaje się jednak, że mniej korzystne przy obecnym układzie politycznym w kraju i w województwie. SLD + Kreatywna Jedność + PSL mogłoby jednak sprawować władzę mając prawdopodobnie 11 mandatów (na taki układ na pewno nie zgodziłby się Marian Domagała, który jest radnym związanym z Dorotą Łukomską, czyli największą przeciwniczką PSL), ewentualnie także ze wsparciem radnego PS TKN (wtedy koalicjanci mandatów mieliby 12). Szanse na to, że do takiej koalicji dojdzie oceniamy jednak na zaledwie 10%. 

W grze dotychczas pomijaliśmy jednego bardzo doświadczonego gracza – Samorządnych Ziemi Koneckiej. Ugrupowanie Krzysztofa Obratańskiego do powiatu weszło z dwoma mandatami, w tym jednym dla bardzo doświadczonego samorządowca Krzysztofa Jasińskiego. W kuluarach mówi się o tym, że Samorządni mogliby w koalicji z PiS-em zająć miejsce Sojuszu Lewicy Demokratycznej tworząc porozumienie PiS + Kreatywna Jedność + Samorządni. Te ugrupowania razem mają 11 mandatów, czyli dosyć niestabilną większość. Podobno jednak taki układ mógłby liczyć na wsparcie także jednego radnego… PSL-u. To naszym zdaniem drugi co do realności scenariusz. Jego głównym atutem jest… brak lewicy, która przecież dla PiSu nie jest zbyt wygodnym partnerem. Takie rozegranie może być konieczne, jeżeli władze centralne Prawa i Sprawiedliwości zasugerują tak zwanym partyjnym dołom by te nie wchodziły w koalicje z Sojuszem Lewicy Demokratycznej. Realność scenariusza to naszym zdaniem jakieś 25%.

W naszej ocenie jest jeszcze jeden możliwy układ sił w powiecie w najbliższym czasie. Układ, który wyeliminowałby z rządzenia obie największe partie, czyli PiS oraz PSL. Porozumienie SLD + Kreatywna Jedność + Samorządni Ziemi Koneckiej + PS TKN + 1 wahający się radny PSL daje nam 11 mandatów. To jednak rozwiązanie niezwykle karkołomne i wymagające spotkania się wszystkich jego uczestników przy „okrągłym stole”. Kto wie jednak czy taki scenariusz nie byłby najlepszy dla Konecczyzny? My tego nie osądzamy, chociaż sądzimy że rozwiązanie to choć jest możliwe to jest także bardzo mało prawdopodobne – 5%. 

Wnikliwi czytelnicy zauważą, że do 100% brakuje nam jeszcze 5%. To margines, który zachowujemy na wszelkie inne opcje, bo już teraz docierają do nas słuchy, że choćby w niektórych klubach radnych może dojść do rozłamu. Kiedy dowiemy się jaki będzie realny podział sił w powiecie i kto będzie pełnił funkcję starosty? Oficjalnie takie decyzje muszą zapaść do 16 listopada. Nieoficjalnie może być tak, że umowy koalicyjne już są podpisane, a my w każdej chwili możemy zostać zaskoczeni ich obwieszczeniem.

REKLAMA
REKLAMA