REKLAMA

Nowy sezon IV Ligi na start. Za nami derby powiatu koneckiego!

W sezonie 2017/2018 Neptun Końskie dwukrotnie pokonywał Partyzanta Radoszyce. Najpierw 2:0 w Radoszycach, a na wiosnę u siebie 1:0. Tym razem od derbowego spotkania dla obu drużyn rozpoczynają się rozgrywki 2018/2019 i trzeba przyznać, że rozpoczęcie to było wysokoenergetyczne! 

REKLAMA

Zwłaszcza dla fanów Neptuna Końskie, którzy na mecz w Radoszycach przyjechali w sporej liczbie. Ich piłkarze nie zawiedli i wygrali już kolejne derby z rzędu. Tym razem klub z Końskich pokonał ten z Radoszyc 3:0, a bohaterami dnia zostali strzelcy bramek. W pierwszej połowie efektownym strzałem z ponad dwudziestu metrów Kaszubę broniącego bramki Partyzanta pokonał Piotr Gardynik. W drugiej odsłonie bramkę zdobył Piotr Zieliński, który na boisku zameldował się zaledwie dwie minuty wcześniej. Wynik ustalił zaś Karol Armata. 

Derby zakończyły się więc wygraną Neptuna Końskie 3:0, ale pamiętajmy, że to dopiero początek sezonu, a obie nasze drużyny celują w miejsce w czubie tabeli IV Ligi.

REKLAMA

Mecz Partyzant Radoszyce – Neptun Końskie oglądał komplet publiczności! Około 500 osób.

W drugiej serii gier, którą zaplanowano już na najbliższą środę Neptun Końskie na stadionie przy ulicy Sportowej o godzinie 17:00 podejmie Nidę Pińczów. Natomiast radoszyczanie na wyjeździe zmierzą się ze Zdrojem Busko Zdrój.

Po debach porozmawialiśmy z trenerami obu ekip. Oto co do powiedzenia mieli: Waldemar Szpiega z Neptuna Końskie oraz Jarosław Komisarski z Partyzanta Radoszyce.

Waldemar Szpiega, Neptun Końskie: „Naprawdę jeszcze nas czeka wiele pracy. Musimy poprawić pewne elementy. Cztery, czy pięć razy szliśmy z kontry co powinniśmy skończyć bramkami. Przede wszystkim musimy pracować nad skutecznością. Co do dzisiejszego wyniku to: Piotrek Gardynik uderza i prowadzimy 1:0 do przerwy, potem w drugiej połowie Zielak, którego wprowadzam bo Gardynik się źle poczuł. Za dwie minuty Zielak strzela bramkę. W konsekwencji trzecia bramka Karola, a piękną piłeczkę zagrał mu napastnik od nas za plecy obrońców, uderzył i 3:0. Radoszyce za bardzo nam nie zagroziły, nie miały jakiś sytuacji, a my gdybyśmy wykończyli te akcje to wynik byłby jeszcze wyższy. Liga szybko idzie do przodu. W sierpniu zagramy pięć, czy sześć kolejek, dlatego te zmiany robiłem. Dzisiaj mecz się skończył, a my myślimy już o Nidzie. Nikt nam się nie położy, my musimy wygrywać mecze żeby się liczyć w tej lidze.” – mówił na gorąco tuż po meczu szkoleniowiec Neptuna Końskie.

Jarosław Komisarski, Partyzant Radoszyce: „Nie wyglądała ta gra tak jak sobie zakładaliśmy w szatni. My mieliśmy przejąć tę inicjatywę, ale niestety Neptun to zrobił. Do 42 minuty nie wyglądało to źle, bo chyba wtedy padła ta pierwsza bramka. Po nieszczęśliwym naszym zderzeniu się dwóch obrońców Gardynik wstał jako pierwszy, doskoczył do piłki, oddał bardzo ładny strzał i padła bardzo ładna bramka. Od wtedy się trochę posypało. Ja paradoksalnie z gry jestem bardziej zadowolony w pierwszej pół godzinie drugiej połowy. Tam ta gra wyglądała dobrze, ale brakowało tego czegoś: kogoś z przodu kto wykończyłby te sytuacje. Graliśmy z dwoma młodzieżowcami. Chłopak nie mający siedemnastu lat wyszedł w derbach i zagrał poprawnie. Brakowało jednak kogoś kto wygrałby pojedynek główkowy. Bartek Szustak chował tę głowę, ale starał się jak mógł. Chwała mu za to, że był, nie bał się, wyszedł. […] Skończyło się dla mnie osobiście za wysoko, bo druga bramka to dwóch obrońców stoi, jeden napastnik, a on oddaje strzał głową. To jest niedopuszczalne, tak nie może być. Pierwsza bramka tak, a trzecia nas dobiła i było widać, że z chłopaków zeszło powietrze. Co do młodzieżowców to oni być muszą, musi być w składzie dwóch na boisku. A u nas Dymek wyjechał na wakacje. Z tego będą wyciągnięte konsekwencje, on się z tym liczył, a pojechał. Tomek Mazur ma coś z kręgosłupem, a nie chciałem ryzykować, bo zdrowie najważniejsze. Zostało nam więc dwóch młodzieżowców. […] 3:0 to wynik za wysoki, bo my na tę przynajmniej jedną bramkę zasłużyliśmy.” – mówił rozgoryczony trener Partyzanta Radoszyce Jarosław Komisarski.

Partyzant Radoszyce – Neptun Końskie 0:3.
Gole: Piotr Gardynik, Piotr Zieliński, Karol Armata. 

Partyzant Radoszyce: Kaszuba, Majewski, Miśtal, Morgaś, Pańczyk, Kos, Opara, Tyczyński, Markowicz, Śliwka, Szustak. Ławka: Maciej Mazur, Nieszporek, Sosiński, Samburski, Papros.

Neptun Końskie: Herda, Sztandera, Maciejewski, Szymoniak, Skalski, Piwowar, Armata, Szymkiewicz, Gardynik, Kotarzewski, Jamróz. Z ławki: Zieliński, Sroka, Pach, Dutkiewicz, Kwiecień.

Zdjęcia:

REKLAMA