REKLAMA

Pani zginęła w wypadku, pies szuka domu!

W ostatni poniedziałek pijany kierowca potrącił ze skutkiem śmiertelnym 62-latkę z Końskich na przejściu dla pieszych. Kobieta wyszła z domu by wyprowadzić na spacer swoją suczkę. Ta także ucierpiała w zderzeniu z autem, ale przede wszystkim została bez swojej ukochanej Pani. Potrzebny jest ciepły i kochający dom dla suczki Kai. 

REKLAMA

O wypadku informowaliśmy TUTAJ. Kaja straciła w wypadku swoją ukochaną Panią i jest zdezorientowana. Suczką zajęła się Fundacja Aport, ale potrzebne są środki na pokrycie kosztów jej operacji, a następnie tymczasowy lub najlepiej stały kochający dom. –„Sunia podczas wypadku doznała min. skomplikowanego, wieloodłamowego złamania kości ramiennej przedniej łapy, kłykci, pęknięcia sklepienia łonowego oraz kości strzałkowej. Nie wiemy jakie będą koszty poskładania złamań by dać Kai szanse na pełną sprawność ale prosimy Państwa o wsparcie. Aport jest w trudnej sytuacji finansowej a nie mogliśmy przejść obok skrzywdzonej przez to co się stało psinki obojętnie mimo tego że koszty jej leczenia mogą być ogromne i na pewno nas przerosną.” – czytamy na facebookowej stronie Fundacji Aport – zwierzęta w potrzebie.

REKLAMA

Fundacja prosi o wsparcie finansowe na nr konta:
BGŻ BNP PARIBAS
74160014621838366430000001
Z dopiskiem: Kaja z wypadku
Stowarzyszenie Aport – zwierzęta w potrzebie
Królewiec 39
26-212 Smyków

Jednak nawet ważniejsze od wsparcia finansowego jest znalezienie dla rozbitego fizycznie i psychicznie zwierzęcia nowego domu –„Z opinii sąsiadów wiemy, że Kaja jest pieskiem ze schroniska, ma 4 lata, jej opiekunka bardzo ją kochała i rozpieszczała. Kaja była bardzo z nią związana i będzie ogromnie za nią tęsknić. Dziś jest zmęczona bólem jaki przez trzy dni jej towarzyszył, jest zdezorientowana, nie wie co się dzieje, jest w obcym miejscu w otoczeniu nieznanych ludzi i tak już pozostanie… ona jeszcze o tym nie wie, czeka na spotkanie z właścicielką, która już jej nigdy nie przytuli. Błagamy pomóżcie nam otoczyć Kaje miłością w tym trudnym dla niej czasie. Pies przeżywa stratę bliskich równie mocno jak człowiek…” – możemy przeczytać na stronie Stowarzyszenia Aport.

Po opuszczeniu kliniki suczka Kaja musi trafić do domu tymczasowego, bo rodzina zmarłej właścicielki nie może zająć się zwierzakiem. Oczywiście możliwe jest także od razu umieszczenie jej w domu stałym. Osoby zainteresowane są proszone o kontakt w sprawie adopcji i pomocy: 723 491 581 lub Facebook – kliknij TUTAJ.

REKLAMA
REKLAMA