REKLAMA

Partyzant Radoszyce z przytupem rozpoczął przygotowania [wideo, zdjęcia]

Niesamowitą formę prezentują IV – ligowi piłkarze z Radoszyc. W dwóch dotychczas rozegranych sparingach wręcz rozjeżdżali swoich przeciwników. 

REKLAMA

Takie wyniki to spora niespodzianka, bowiem radoszyczanie na jesieni mieli problem ze zdobywaniem goli. Odblokował się Damian Kopyciński, a na dobrym poziomie jest nowy napastnik w zespole – Jakub Hajduk. Partyzant obecnie przygotowuje się pod kątem wytrzymałości fizycznej, a mimo to aż chce się patrzeć jak ta drużyna prowadzi grę. Pod koniec stycznia zawodnicy Jarosława Komisarskiego rozgromili 6:0 Pilicę Koniecpol. W minioną sobotę aż 7:1 pokonali Gród Ćmińsk.

Na boisku w Końskich przy ulicy Południowej Partyzant wystąpił niemalże bez rezerwowych. Na ławce znalazł się tylko jeden zawodnik tego zespołu. Mimo to bramkarz tej drużyny tylko raz wyciągał piłkę z siatki. Natomiast dla ekipy z Radoszyc po hat tricku ustrzelili: Damian Kopyciński i Jakub Hajduk. Siódmy gol to trafienie samobójcze obrońcy Grodu Ćmińsk. Po tym starciu porozmawialiśmy o przygotowaniach z trenerem Jarosławem Komisarskim.

REKLAMA

A. Góral: Trenerze, było coś w tym meczu co się nie udało?
J. Komisarski:
Założenie było takie żeby grać jak najwięcej piłeczką. Ta sztuka w 70 % się udała, ale do 100 % to brakuje troszeczkę, przede wszystkim świeżości. Tak jak powiedziałem chłopcy są po dosyć ciężkich treningach, biegowych, pracujemy nad wytrzymałością i siłą. Cieszę się z tego, że to się nie przekłada na dyspozycję poszczególnych chłopaków w przyjmowaniu piłki, w dogrywaniu piłek. Tych sytuacji było sporo, a wynik sam świadczy za siebie, 7:1, a były okazje ku temu by był wyższy. Cieszę się, że obyło się bez kontuzji, bo mamy troszkę problemów. Dzisiaj graliśmy praktycznie w 12-13, wielu zawodników nie było, z różnych względów. Ja jestem zadowolony i z tego sparingu i z poprzedniego. Jedziemy do przodu.
A.G: Co przed Wami? Jesteśmy w końcu na dosyć wczesnym etapie przygotowań…
J. K: 
Z półtora tygodnia, może tydzień będziemy pracować nad wytrzymałością i siłą. Potem przejdziemy bardziej do dynamiki i takich technicznych spraw.
A.G: Jak wyglądacie kadrowo? Coś się zmieniło?
J. K: 
Szcześniak Dawid to był nas trzeci bramkarz, ale podziękowaliśmy mu za grę. Z kadry, którą mieliśmy na jesieni tylko on odszedł, a trzech przyszło. Mam tutaj na myśli Grzegorza Samburskiego, Jakuba Hajduka i Marcina Bińkowskiego.
A.G: To wzmocnienia jakich pozycji?
J.K: 
Lewa obrona – Marcin Bińkowski, napastnicy: Grzegorz Samburski i Kuba Hajduk. Nie ukrywamy, że na jesieni sytuacji było dużo, a brakowało skuteczności. Dzisiaj przełamał się Damian Kopyciński – mam nadzieję, że dojdzie już do formy strzeleckiej swojej. A tak to będzie rywalizacja. Jest trzech-czterech chłopaków i będą rywalizować. Z każdą pozycją tak mamy, że nikt nie może czuć się pewnie. Na ligę wyjdą najlepsi.
A.G: Kiedy kolejne sparingi?
J.K: 
W najbliższą sobotę o 10 gramy tutaj z Ceramiką Opoczno. Później na tygodniu w środę z Końskimi również na tym boisku, a w kolejną sobotę z Oskarem Przysucha.

Zdjęcia:

Partyzant Radoszyce - Gród Ćmińsk 03

REKLAMA
REKLAMA