REKLAMA

Relacja wideo: 100-lecie odzyskania Niepodległości w Radoszycach

Dwie patriotyczne uroczystości na 100-lecie odzyskania przez Polskę Niepodległości zorganizowano w gminie Radoszyce. Jedną z nich w radoszyckim parku, a drugą we wsi Zychy. 

REKLAMA

Już o godzinie 10:00 bardzo licznie radoszyczanie stawili się do kościoła pod wezwaniem Świętych Apostołów Piotra i Pawła by wziąć udział w patriotycznej mszy odprawionej przez księdza Józefa Tępińskiego. Po niej pochód na czele, którego szły władze z wiceburmistrzem Grzegorzem Pakułą i Przewodniczącym Rady Miejskiej Marianem Jankowskim przeszedł do parku by tam oddać hołd tym, którzy polegli za naszą wolność.

Jak co roku nie zabrakło tam okolicznościowych przemówień i części artystycznej przygotowanej przez młodzież szkolną. Delegacje złożyły kwiaty pod pomnikiem w parku. Krótki apel poprowadził gminny sekretarz Leopold Garbacz. Wiceburmistrz Grzegorz Pakuła wygłosił w związku ze stuleciem odzyskania Niepodległości okolicznościowe przemówienie. Po nim głos zabrał przewodniczący Jankowski.

REKLAMA

„Zebraliśmy się dzisiaj tradycyjnie u stóp obeliska tak charakterystycznego dla naszej gminy na uroczystości z okazji setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. 11 Listopada to data niezmiernie ważna dla każdego Polaka. 11 listopada to symbol miłości do ojczyzny, walki o wolność, symbol wiary i symbol zwycięstwa. Dzieje naszej ojczyzny to rzadko dni spokojne i szczęśliwe takie jak dzisiaj. Częściej życiu naszych rodaków towarzyszyła groza, lęk przed wrogim sąsiadem, niewola i walka o wolność.” – mówił do mieszkańców wiceburmistrz Pakuła.

„Nasza ojczyzna nie upadła, nie zginęła nagle. Trwało to co najmniej przez trzy wieki. Nasz znakomity wieszcz Jan Kochanowski żyjący w latach 1530-1584 przestrzegał ówcześnie żyjących, że są już symptomy, które świadczą o tym, że wtedy nasze mocarstwo, jedno z największych w Europie może upaść. W sztuce, pierwszym dramacie polskim „Odprawa posłów greckich” ustami jednego z występujących bohaterów mówił <<O nierządne królestwo i zginienia bliskie, w którym ani prawa ważą, ani sprawiedliwość ma miejsce, a wszystko złotem kupić trzeba.>> Proszę Państwa musiało minąć 123 lata i zginąć setki tysięcy naszych rodaków. Trzeba było hekatomby I Wojny Światowej, w której przecież zginęły miliony obywateli całego świata by 10 listopada 1918 roku do Warszawy o godzinie 7:00 na Dworzec Wiedeński przyjechał komendant Józef Piłsudski. Rozpoczęły się trudne rozmowy koalicyjne, były różne dążenia, ale na szczęście zwyciężyła zgoda.” – przemawiał przewodniczący Rady Miejskiej w Radoszycach Marian Jankowski.

Przy okazji święta patriotyczne piosenki zaprezentowały uczennice Szkoły Podstawowej w Radoszycach, a przybyli do parku mieszkańcy otrzymali od władz gminnych biało-czerwone flagi. Z radoszyczanami odzyskanie niepodległości świętował także prawdopodobny przyszły starosta konecki – Grzegorz Piec. Podczas uroczystości oczywiście nie mogło zabraknąć Mazurka Dąbrowskiego.

Następnie wydarzenia w tej gminie przeniosły się do wsi Zychy pod gajówkę, w której niegdyś schronienie znalazł Major Henryk Dobrzański „Hubal”. Tam również nie zabrakło przemówień, ale i części artystycznej oraz poczęstunku.

Zdjęcia:

REKLAMA
REKLAMA