Relacja wideo: KSSPR – Olimpia Piekary Śląskie 32:29 [wideo, zdjęcia]

Piękny wieczór zgotowali swoim fanom piłkarze ręczni KSSPR-u Końskie. Popularne Konie dosyć niespodziewanie pokonały lidera grupy B I Ligi Piłki Ręcznej Mężczyzn – Olimpię Medex Piekary Śląskie.

REKLAMA

Mówimy o dosyć niespodziewanym zwycięstwie, ponieważ ekipa z Piekar jesienią pokonała konecczan aż 33:25. Teraz przebieg spotkania był jednak zupełnie inny. Nasi odważnie weszli w grę, przycisnęli od pierwszych minut i po kwadransie gry utrzymywał się wynik remisowy. Kolejny minuty to dalej wyrównana gra, a syrena na przerwę wybrzmiała przy stanie 14:14.

Na początku drugiej połowy drużyna, której tempo gry narzucał doświadczony Tomasz Napierała powoli zaczęła budować swoją przewagę i tak w 42 minucie było już 20:17. Od tego momentu „Konie” cały czas utrzymywały dwu lub trzy bramkową przewagę. Na mniej więcej kwadrans przed końcem sędzia ze znanych tylko sobie przyczyn wyrzucił z boiska Bartosza Sękowskiego, ale to nie zachwiało drużyną naszych. Grę ciągnęli Mastalerz, Jamioł i wspominany już Napierała, a goście nie potrafili wyrównać stanu pojedynku. Ostatecznie KSSPR pokonało lidera I Ligi, Olimpię Piekary Śląskie 32:29. Po meczu, który oglądał komplet kibiców z trzema burmistrzami Końskich na czele porozmawialiśmy z trenerem naszej drużyny Michałem Przybylskim.

REKLAMA

Zawodnik meczu Patryk Mastalerz z prezesem KSSSPR Piotrem Bocheńskim.

tkn24.pl: Trenerze serdeczne gratulacje. Dzisiaj nie było chyba elementu w naszej grze, który by nie zagrał?
Michał Przybylski: Namawiałem do tego moich podopiecznych, że jeżeli mamy wygrać tu z tym liderem to musimy zagrać na sto procent, bez bojaźni. Przez większość część meczu tak grali. Były momenty inne, zwłaszcza Piotrkowi Rutkowskiemu brakowało szczęścia, w pierwszej połowie rzuty gdzieś po słupkach, ale to były dobre rzuty. W przerwie go przekonywałem by się nie łamał, bo to szczęście musi się odwrócić i tak było. Potem dwie ważne bramki, asysty. Cieszy mnie, że mimo osłabień gramy z bardzo mocną ekipą, walczymy bez kompleksów i wygrywamy. Mam nadzieję, że to doda nam jeszcze większej pewności siebie.

tkn24.pl: Co się stało z naszą drużyną od jesieni, bo wtedy porażka z Olimpią była znacząca…
M. Przybylski: Mnie wtedy bardzo bolała ta porażka, bo od pięciu lat każdy mecz pomiędzy nami wyglądał tak jak dzisiaj. Przegrywaliśmy lub wygrywaliśmy jedną bramką. Zespół z Piekar jest specyficznym zespołem, który bardzo twardo gra w obronie u siebie. Dzisiaj też grał dobrze i agresywnie, ale my zagraliśmy pewniej na boisku, a w Piekarach tego brakowało.

tkn24.pl: Czy to jest trenera faworyt do awansu?
M. Przybylski: Myślę, że tak. Myślę, że awansują, ale czy to jest zespół na poziom Ekstraklasy? Myślę, że nie.  Jeżeli będą chcieli awansować to pewnie czeka ich przemeblowanie zespołu. Z tego co wiem to cieszą się z pierwszego miejsca, ale czy będą grać w Ekstraklasie to nie sądzę. Chociaż wyniki przyciągają sponsorów, ludzi na parkiet, może się pokażą u nich pieniądze. Tego im życzę i niech grają w tej Ekstraklasie i tym bardziej będę się cieszył, że wygraliśmy z zespołem, który awansował, ale to jest ich droga, a my się cieszymy ze zwycięstwa i pomimo osłabień jestem pełen podziwu dla moich podopiecznych.

tkn24.pl: Pierwszy raz rozmawiamy po przerwie zimowej, więc rodzi się pytanie czy coś się zmieniło w kadrze KSSPR-u i czy w ogóle coś się zmieniło?
M. Przybylski: Nic się nie zmieniło poza tym, że doszło nam kontuzji doświadczonych graczy. Sebastian Smołuch, Przemek Matyjasik mają urazy. Przemek już wszedł w treningi i myślę, że do Oławy pojedzie, a Sebastian już zaczął się ruszać, ale od ruszania się do wyjścia na boisko jest daleka droga. Cieszmy się, że w tym składzie wygraliśmy z liderem. Nie ma się czego obawiać czy będzie Matyjasik i Smołuch, trzeba jechać do Oławy i zrewanżować się za tą przykrą porażkę tu u siebie, bo porażka w dobrym stylu nie boli, a tu tego stylu nie było w pierwszej rundzie w meczu z nimi. Tak sobie powiedziałem, że jeżeli zagramy odważniej to wygramy w Oławie i mam nadzieję, że te moje słowa się spełnią. 

Dodajmy jeszcze, że Patryk Mastalerz został wybrany zawodnikiem meczu. Ten gracz rzucił w tym spotkaniu aż 13 goli. W zależności od wyników pozostałych spotkań po tej wygranej KSSPR powinno znaleźć się między trzecią, a szóstą pozycją w tabeli I Ligi. Za tydzień na wyjeździe „Konie” zagrają Moto-Jelczem Oławą, za dwa tygodnie również na wyjeździe z AZS AWF Biała Podlaska.

KSSPR Końskie – Olimpia Medex Piekary Śląskie 32:29 (14:14)
Skład KSSPR-u: 
Jakubowski, Sękowski, Słonicki 3, Stępień, Maleszak 2, Pilarski 1, Wnuk, Jamioł 6, Kupis, Napierała 1, Mastalerz 13, Szot, Gasin 1, Rutkowski 5.

Zdjęcia:

REKLAMA
Pin It