REKLAMA

Burzliwe posiedzenie w sprawie rewitalizacji zbiornika w Sielpi [wideo, zdjęcia]

W czwartek 23 stycznia w Urzędzie Miasta i Gminy Końskie odbyło się nadzwyczajne posiedzenie Komisji Rozwoju Gospodarczego na temat rewitalizacji zbiornika w Sielpi. Na dyskusję zostali zaproszeni ekolodzy związani z Mazowiecko-Świętokrzyskim Towarzystwem Ornitologicznym, którzy sprzeciwiają się niektórym działaniom zawartym w projekcie rewitalizacji.

REKLAMA

Podczas dyskusji głos zabrało wielu radnych gminy Końskie, jak również przedsiębiorcy związani z Sielpią. W imieniu Mazowiecko-Świętokrzyskiego Towarzystwa Ornitologicznego głos zabrali wiceprezes towarzystwa Zbigniew Fijewski oraz burmistrz miasta i gminy Mogielnica Sławomir Chmielewski.

W ostatnim czasie sprawę rewitalizacji zbiornika korzystnie dla samorządowców z gminy Końskie rozstrzygnął Wojewódzki Sąd Administracyjny odrzucając zarzuty ekologów. Wyrok jest jeszcze jednak nieprawomocny, a towarzystwo ornitologiczne złożyło w tej sprawie skargę kasacyjną. Jeśli ekolodzy nie wycofają skargi sprawą zajmie się Naczelny Sąd Administracyjny, w którym postępowanie trwa zwykle bardzo długo. Nie jest to optymistyczną informacją dla gminy, ponieważ jeśli sprawa będzie się przeciągać, to środki z Unii Europejskiej najprawdopodobniej przepadną.

REKLAMA

„My już zainwestowaliśmy prawie 8 milionów złotych w Sielpi i bez dokończenia, bez tej „kropki nad i” to jest proces odwracalny, czyli w ciągu najbliższych kilku, maksymalnie kilkunastu lat Sielpia ponownie się wypłyci. To jest czarny, najgorszy scenariusz. Optymistyczny jest taki, że koledzy ze środowisk ekologicznych wycofają skargę kasacyjną, wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego uprawomocni się i w oparciu o to będziemy mogli podejmować dalsze działania. Ze strony gminy mogę zapewnić, że te rzeczy budzą szczególne emocje, choć z niektórymi się głęboko nie zgadzam. Nie będą przedmiotem realizacji inwestycji nie tylko dlatego, że chodzi o kompromis, ale choćby dlatego, że możliwości budżetowe gminy Końskie powiązane z tą inwestycją mają swoje ograniczenia. Dzisiaj nie ma programu dotacyjnego dla budowy zapory wodnej w Małachowie. Gmina o własnych siłach tego nie przedsięweźmie. Nie ma też ani zamierzenia, ani pieniędzy na to, by inwestować w elektrownie wodne […] te deklaracje złożyłem będąc przekonanym, że jest to jakiś rodzaj oferty kompromisowej, który może prowadzić do konsensusu” –  mówi Krzysztof Obratański, burmistrz Końskich.

Spytaliśmy przedstawiciela ekologów z towarzystwa ornitologicznego – Zbigniewa Fijewskiego – o to, których części projektu koneckich samorządowców realizacja jest niedopuszczalna dla ochrony środowiska –„Chodzi o jaz piętrzący w miejscowości Małachów i powiększenie zbiornika o 8 hektarów. Myślę, że gdyby chodziło o powiększenie zbiornika o jakieś 2-3 hektary – tutaj dałoby się pewnie znaleźć jeszcze kompromis. Jeszcze posadowienie tego łapacza rumoszu, który naszym zdaniem powinien być niżej, bliżej ośrodka ZHP, bo stamtąd jest doskonały dojazd. Nie trzeba budować grobli na bagnach, można doskonale dojeżdżać i obsługiwać go, czyli przede wszystkim chodzi o względy ekonomiczne. Wbrew temu, co się o nas sądzi, poruszamy tym razem względy ekonomiczne, praktyczne bardzo” – mówi Zbigniew Fijewski.

Opcję rozwiązania problemu z ekologami przedstawia burmistrz Końskich:

„Jeżeli mówimy realnie o tym, że coś jest elementem blokady, to to, co robią koledzy ekolodzy spełnia definicję blokowania. Dzisiaj odblokowanie polegałoby na tym, że koledzy wycofują swoją skargę kasacyjną, a my ustalamy warunki, które uwiarygodnią w ich oczach deklarację o zaniechaniu wykonania części inwestycji objętych decyzją środowiskową” – przedstawił opcję rozwiązania problemu Krzysztof Obratański.

Co jest jednak kompromisem dla ekologów? Mówi Zbigniew Fijewski –„Na pewno poza dyskusją znajduje się jaz w Małachowie, bo to jest najbardziej szkodliwy pomysł. Na to jednoznacznie wskazują naukowcy co się może stać po jego wybudowaniu. Nad resztą możemy dyskutować. Jedna rzecz jest wyłączona do dyskusji – jaz w Małachowie. Z resztą na pewno się dogadamy. W jednym miejscu my ustąpimy dwa kroczki, dwa kroczki w innym miejscu ustąpi gmina. Na pewno damy radę, jestem o tym przekonany” – opcję porozumienia przedstawiał Zbigniew Fijewski.

Spotkanie podsumował nam burmistrz Krzysztof Obratański –„Niezależnie od intencji, a chcę wierzyć, że one są szlachetne i związane są z troską o przyrodę, nie usłyszeliśmy nic, co mogłoby świadczyć o tym, że występują takie zagrożenia środowiskowe, które powinny tę inwestycję wyeliminować z planów gminnych, czy w ogóle planów inwestycyjnych wspieranych przez środki zewnętrzne” – mówił nam burmistrz Obratański

Przypominamy, że prace nad rewitalizacją zbiornika rozpoczęły się na przełomie 2018 i 2019 roku. Za ich wykonanie odpowiedzialna jest firma CELIS z Niekłania Wielkiego. Obecnie ze zbiornika spuszczona jest woda, trwa pogłębianie i odmulanie dna. Te prace mają być ukończone przed rozpoczęciem sezonu turystycznego. Do sprawy będziemy powracać. 

Zdjęcia:

REKLAMA

2 thoughts on “Burzliwe posiedzenie w sprawie rewitalizacji zbiornika w Sielpi [wideo, zdjęcia]

  1. Pingback: XVII Sesja Rady Miejskiej. Poruszono temat Sielpi | TKN24

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *