REKLAMA

Dwa tysiące ton odpadów na nielegalnym wysypisku w Odrowążu. Prokuratura prowadzi śledztwo [AKTUALIZACJA]

Gmina Stąporków będzie musiała usunąć ponad dwa tysiące ton odpadów z nielegalnego wysypiska w Odrowążu. Nakładane na właściciela grzywny jak dotąd są bezskuteczne, tak więc gmina musi usunąć śmieci „na własną rękę”, po czym dążyć do ściągnięcia pieniędzy od właściciela nielegalnie składowanych odpadów. Wobec przedsiębiorcy magazynującego odpady w nieprzeznaczonym do tego miejscu prokuratura RP wszczęła śledztwo. Taka sprawa może zakończyć się nawet konfiskatą rozszerzoną majątku. Poseł na sejm RP Mariusz Gosek zapewnia, że samorządy, na których terenie ujawnione zostaną nielegalne wysypiska nie zostaną pokrzywdzone – powinni bać się nieuczciwi przedsiębiorcy. Ponadto burmistrz Stąporkowa Dorota Łukomska przedstawia specjalne oświadczenie w tej sprawie, które zamieszczamy poniżej artykułu.

REKLAMA

Zdjęcie poglądowe.

„Zgodnie z art. 26 ustawy o odpadach posiadacz odpadów jest obowiązany do niezwłocznego usunięcia odpadów z miejsca nieprzeznaczonego do ich składowania lub magazynowania. Jeżeli osoba nie uprzątnie śmieci wtedy gmina prowadzi postępowanie egzekucyjne. Najpierw upomnienie, potem środki egzekucyjne – grzywna, przymuszenie. Grzywnę możemy nakładać 5 razy maksymalnie po 10 tysięcy, potem dokonujemy wykonanie zastępcze. Gmina ogłasza przetarg, usuwa odpady a potem ściąga te należności od osoby” – informuje nas Beata Siadul, kierownik referatu ochrony środowiska gminy Stąporków.

Szacowana ilość śmieci znajdujących się na nielegalnym składowisku w Odrowążu to ponad dwa tysiące ton. Kierownik referatu ochrony środowiska nie wie jednak, kiedy gmina ogłosi przetarg na usunięcie odpadów, ponieważ oznacza to bardzo duże koszty, na które obecnie gmina nie może sobie pozwolić.

REKLAMA

„Oczywiście będziemy ściągać te pieniądze od właściciela odpadów. Na razie jesteśmy na etapie nałożenia kolejnej grzywny, ale właściciel odpadów od każdego naszego postanowienia dotyczącego grzywny pisze zażalenie na nasze postępowanie do Kolegium Odwoławczego w Kielcach, które podtrzymuje naszą decyzję, po czym pan pisze skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach” – mówi nam Beata Siadul.

Śmieci należą do właściciela przedsiębiorstwa zajmującego się szeroko rozumianą gospodarką odpadami komunalnymi.

„Osoba, która pozostawiła odpady w Odrowążu nadal prowadzi działalność związaną z odpadami m.in. w gminach z województwa mazowieckiego. Ponadto posiada wpisy do Rejestru Działalności Regulowanej w kilku gminach na terenie Polski co uprawnia do odbierania odpadów komunalnych od mieszkańców tych gmin. Uważamy, że ten przedsiębiorca powinien niezwłocznie przewieźć odpady z Odrowąża do powiatu sąsiedniego gdzie nadal prowadzi działalność związaną z gospodarką odpadami (15km). Nie może tak być, że podatnicy będą płacić za wywóz odpadów a „biznesmen od odpadów” będzie dalej działał w tym samym zakresie (lub innym) i posiadał majątek, który zdobył (sam lub ewentualnie znajomi lub bliscy zdobyli) m.in. przez nielegalne składowanie odpadów” – mówi nam burmistrz miasta i gminy Stąporków Dorota Łukomska.

Warto dodać, że pozwolenie na składowanie, magazynowanie i przetwarzanie odpadów na terenie powiatu koneckiego wydaje Starostwo Powiatowe w Końskich.

W 2017 roku Starostwo Powiatowe w Końskich nie cofnęło przedsiębiorcy zezwolenia na składowanie odpadów w Odrowążu. Po jakimś czasie to sam przedsiębiorca zrezygnował z prowadzenia działalności w Odrowążu, zostawiając na działce odpady, a zezwolenie na zbieranie odpadów w Odrowążu Starosta Konecki cofnął przedsiębiorcy 8 lutego 2018 r., na jego wniosek.

-„On zwyczajnie już nie chciał działać w Odrowążu. Błąd został popełniony, że w 2017 r. nie cofnięto pozwolenia. Bo przedsiębiorca miał pozwolenie, ale wywoził odpady na działkę obok tej, na którą miał pozwolenie. Czyli działał niezgodnie z pozwoleniem […] Dziwi fakt, że przedsiębiorcy z Odrowąża Starostwo nie cofnęło pozwolenia na składowanie odpadów w momencie kiedy nasi pracownicy referatu ochrony środowiska w 2017 roku wykazali składowanie odpadów niezgodne z pozwoleniem. Informowaliśmy wówczas Starostwo Powiatowe w Końskich, że przedsiębiorca z Odrowąża składuje odpady w innym miejscu niż wskazane w udzielonym przez nich zezwoleniu. Uzyskaliśmy odpowiedź cytuję: „Jeżeli Pan A….. B……. gromadzi odpady w innym miejscu niż wymienione w zezwoleniu Starosty Koneckiego i nie posiada zgody właściwego organu na ich gromadzenie to wówczas zastosowanie będzie miał art. 26 ust 1 ustawy o odpadach, który stanowi iż posiadacz odpadów jest obowiązany do niezwłocznego usunięcia odpadów z miejsc nieprzeznaczonych do składowania lub magazynowania, natomiast w przypadku nieusunięcia tych odpadów przez ich posiadacza to zgodnie z art. 26 ust 2 cyt. ustawy burmistrz w drodze decyzji wydawanej z urzędu nakazuje posiadaczowi odpadów ich usunięcie.”” – informuje burmistrz Stąporkowa.

Walkę z nieuczciwymi przedsiębiorcami deklaruje także poseł na sejm RP Mariusz Gosek.

„Sprawy składowisk nielegalnych odpadów zlokalizowanych w powiecie koneckim są przedmiotem postępowań Prokuratury Rzeczpospolitej. Stosowane jest narzędzie konfiskaty rozszerzonej. Dziękuję Prokuraturze RP za wzorowe działania w tym zakresie. Deklaruję, będę bezwzględnie walczył z przestępcami, którzy narażają życie, zdrowie i kieszenie podatników kosztem swoich milionowych biznesów. Będziecie pozbawiani majątków w ramach konfiskaty rozszerzonej i mam nadzieję wsadzani na długie lata do więzień. Bo tam jest Wasz dom. Dziękuję prokuraturze, która już zastosowała narzędzie konfiskaty rozszerzonej w jednej ze spraw. A sprawa nielegalnego składowiska odpadów w Odrowąż także jest przedmiotem śledztwa Prokuratury RP […] To nie byli przedsiębiorcy. To byli gangsterzy. Tylko tak mogę nazwać bandytów, którzy kierując się chęcią szybkiego i łatwego zarobku narażali życie innych nielegalnie składując niebezpieczne odpady” – mówi Mariusz Gosek.

W Fałkowie, w Sitkówce-Nowiny, w Stąporkowie i w Odrowążu. Jak przekazuje nam Mariusz Gosek, ten proceder w ostatnim czasie kwitł i niestety na terenie województwa świętokrzyskiego mogą być ujawniane kolejne składowiska. Poseł apeluje, by samorządy zgłaszały ujawnione nielegalne wysypiska, by skuteczniej walczyć z nieuczciwymi przedsiębiorcami.

„W przypadku jednego z tych składowisk już jest zastosowana konfiskata rozszerzona na ponad 20 milionów złotych i mam nadzieję, że również osoba odpowiedzialna za składowisko w Odrowążu . To jest przesłanie dla wszystkich, którzy będą chcieli rozpocząć taką mafijną działalność, że będziemy bezwzględnie ścigać tych ludzi. Nie ma mowy, żeby gmina płaciła za śmieciowe przekręty tych ludzi. Śledczy znajdą ten majątek nawet w przypadku przepisania go na rzecz żony, męża, matki. Jeżeli samorządy zlokalizują takie stanowisko to nie znaczy, że będą musiały płacić, że stanie się problemem dla nich. To powinien być problem dla osoby, która takie działania nielegalnie podjęła” – informuje nas Mariusz Gosek.

Ponadto burmistrz Dorota Łukomska przygotowała w tej sprawie specjalne oświadczenie. Jego całość znajdziecie poniżej (pisownia oryginalna):

W przypadku Odrowąża będziemy czekać na rozszerzoną konfiskatę majątku osobie, która zostawiła odpady.
Pozwolenie na składowanie, magazynowanie i przetwarzanie odpadów wydaje Starostwo Powiatowe. Gmina nie wydaje takich pozwoleń. Starostwo wydając zezwolenia na różnego rodzaju działalność związaną z gospodarką odpadami powinno kontrolować podmioty, którym takie zezwolenie zostało udzielone pod kątem prawidłowości prowadzenia działalności z warunkami określonymi w zezwoleniu. W przypadku Odrowąża będziemy czekać na rozszerzoną konfiskatę majątku osobie, która zostawiła odpady. Sprawy składowisk nielegalnych odpadów są przedmiotem postępowań Prokuratury.
Jako burmistrz wielokrotnie zajmowałam stanowisko negujące wydawanie takich pozwoleń oraz informowałam różne instytucje o nieprawidłowościach związanych ze składowanymi odpadami. Takie stanowisko przedstawiłam m.in.: Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, WIOŚ, Prokuraturze, Starostwu Powiatowemu. Niestety, nawet w przypadku kiedy osoba w jednej gminie prowadzi działalność niezgodnie z pozwoleniem i zostawia odpady to nadal może prowadzić taką samą działalność, nawet w tej samej gminie. W przypadku Odrowąża niestety Starostwo nie cofnęło kilka lat temu (2017r.) pozwolenia na prowadzenie działalności pomimo działania niezgodnego z uzyskanym zezwoleniem. Dopiero na wniosek przedsiębiorcy Starostwo „cofnęło” pozwolenie 8 lutego 2018r.
Jestem za tym, by osoby uchylające się od obowiązku usunięcia odpadów miały zakaz prowadzenia takiej działalności i automatycznie miały zastosowaną rozszerzoną konfiskatę majątku.
Osoby prowadzące taką działalność są pod stałą kontrolą naszego referatu. Dlatego też w gminie Stąporków skutecznie wykrywamy miejsca gdzie nielegalnie składowane są odpady. My zwyczajnie je ujawniamy (m.in. wykonując wykopy na działkach – można powiedzieć, że robimy więcej niż do naszych obowiązków należy) i prowadzimy postępowania administracyjne, a później również egzekucyjne, związane z ich usunięciem. Poważnie traktujemy swoją pracę i zapewnienie bezpieczeństwa naszym Mieszkańcom. To nie kto inny jak nasz referat ochrony środowiska wszczął procedurę związaną z niewłaściwie składowanymi odpadami w Odrowążu, Gosaniu, i pod koniec zeszłego roku, w Stąporkowie (kolejna lokalizacja – w tym przypadku odpady już usunięto). Informujemy bezzwłocznie o takich sytuacjach m.in. Prokuraturę i WIOŚ.
Niestety osoby, które zostawiają odpady uchylają się od obowiązku ich usunięcia i przedłużają postępowanie, odwołując się od wydanych decyzji. Na szczęście istnieje rozszerzona konfiskata majątku i w przypadku Odrowąża poczekamy na konfiskatę majątku osoby, która zostawiła odpady. Jeden
z przedsiębiorców, który uchylał się od usunięcia odpadów ma już taką konfiskatę majątku. Niestety nie o wszystkich pozwoleniach wydanych przez Starostwo wiedzieliśmy w latach poprzednich więc nie mogliśmy kontrolować prowadzonej działalności na ul. Staszica w Stąporkowie. Postępowanie egzekucyjne dotyczące usunięcia odpadów z ul. Staszica prowadzi Starostwo Powiatowe w Końskich i to ten organ będzie musiał przeprowadzić wykonanie zstępcze tj. usunąć odpady a od ich właściciela egzekwować zwrot kosztów tego postępowania.
W przypadku gdy pojawiają się chętni, którzy chcieliby na terenie naszej gminy prowadzić działalność gospodarczą związaną ze zbieraniem, składowaniem, magazynowaniem, transportem czy składowaniem odpadów, to w momencie uzyskania przez nas takiej informacji m.in. z referatem ochrony środowiska podejmiemy wszelkie kroki prawne by uniemożliwić prowadzenie takiej działalności.
Osoba, która pozostawiła odpady w Odrowążu nadal prowadzi działalność związaną z odpadami. Ponadto posiada wpisy do Rejestru Działalności Regulowanej w kilku gminach na terenie Polski co uprawnia do odbierania odpadów komunalnych od mieszkańców tych gmin.
Uważamy, że ten przedsiębiorca powinien niezwłocznie przewieźć odpady z Odrowąża do powiatu sąsiedniego gdzie nadal prowadzi działalność związaną z gospodarką odpadami (15km). Nie może tak być, że podatnicy będą płacić za wywóz odpadów a „biznesmen od odpadów” będzie dalej działał w tym samym zakresie (lub innym) i posiadał majątek, który zdobył (sam lub ewentualnie znajomi lub bliscy zdobyli) m.in. przez nielegalne składowanie odpadów. Te postępowania trwają zbyt długo. Prawo daje wszystkim obywatelom, w tym przedsiębiorcom nielegalnie składującym odpady, możliwość odwoływania się od wydanych postanowień i decyzji. I z tej możliwości „biznesmeni od odpadów” korzystają. W związku z faktem, iż odpady nie zagrażają zdrowiu i życiu ludzi, będziemy czekać na zastosowanie rozszerzonej konfiskaty majątku i wówczas pokryte zostaną koszty wywozu przedmiotowych odpadów.
Dziwi nas fakt, że do dnia dzisiejszego żaden z tych przedsiębiorców nie ma naliczonej kary przez Urząd Marszałkowski Województwa Świętokrzyskiego za korzystanie ze środowiska. Kilkukrotnie zwracaliśmy się z pismem do ww. instytucji z prośbą o naliczenie takiej kary zarówno dla właściciela odpadów składowanych w Odrowążu (również dla właściciela niebezpiecznych odpadów znajdujących się przy ul. Staszica w Stąporkowie). Uzyskaliśmy informację, że nie zachodzą przesłanki do naliczenia przedmiotowej opłaty. Zgodnie z art. 293 ust. 2 lub 3 ustawy
z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska (tj. Dz. U. z 2020 r., poz. 1219 ze zm.) „2. Magazynowanie odpadów bez wymaganej decyzji określającej sposób i miejsce magazynowania traktuje się jako składowanie odpadów bez wymaganej decyzji zatwierdzającej instrukcję prowadzenia składowiska, z zastrzeżeniem ust. 3. 3. Za składowanie odpadów
w miejscu na ten cel nieprzeznaczonym podmiot korzystający ze środowiska ponosi opłaty podwyższone w wysokości 0,7 jednostkowej stawki opłaty za umieszczenie odpadów na składowisku za każdą tonę odpadów i za każdą dobę składowania.” W związku z powyższym nie zgadzamy się ze stanowiskiem Urzędu Marszałkowskiego w Kielcach, ponieważ nie ulega wątpliwości, że przedmiotowe odpady są składowane w miejscu na ten cel nieprzeznaczonym, postępowanie administracyjne, a teraz także egzekucyjne, prowadzone przez nas w oparciu
o art. 26 ustawy z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach ( tj. Dz. U. z 2020 r., poz. 797 ze zm.), dotyczy usunięcia odpadów z miejsca nie przeznaczonego na ich składowanie. Zatem spełnione
są przesłanki określone w art. 293 ust. 3 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska (tj. Dz. U. z 2020 r., poz. 1219 ze zm.). W naszej ocenie skoro są podstawy prawne do prowadzenia przez nas postępowania administracyjnego oraz egzekucyjnego dotyczącego usunięcia odpadów z miejsca nie przeznaczonego na ich składowanie (art. 26 ustawy o odpadach), to również należy naliczyć opłatę za korzystanie ze środowiska w związku ze składowaniem odpadów w miejscu na ten cel nieprzeznaczonym (art. 293 ust 3 ustawy Prawo ochrony środowiska).
Dodatkowo dziwi fakt, że przedsiębiorcy z Odrowąża, Starostwo nie cofnęło pozwolenia na składowanie odpadów w momencie kiedy nasi pracownicy referatu ochrony środowiska w 2017 roku wykazali składowanie odpadów niezgodne z pozwoleniem. Informowaliśmy wówczas Starostwo Powiatowe w Końskich, że przedsiębiorca z Odrowąża składuje odpady w innym miejscu niż wskazane w udzielonym przez nich zezwoleniu. Uzyskaliśmy odpowiedź cytuję: „Jeżeli Pan A….. gromadzi odpady w innym miejscu niż wymienione w zezwoleniu Starosty Koneckiego i nie posiada zgody właściwego organu na ich gromadzenie to wówczas zastosowanie będzie miał art. 26 ust 1 ustawy o odpadach, który stanowi iż posiadacz odpadów jest obowiązany do niezwłocznego usunięcia odpadów z miejsc nieprzeznaczonych do składowania lub magazynowania, natomiast w przypadku nieusunięcia tych odpadów przez ich posiadacza to zgodnie z art. 26 ust 2 cyt. ustawy burmistrz w drodze decyzji wydawanej z urzędu nakazuje posiadaczowi odpadów ich usunięcie.” Po jakimś czasie sam przedsiębiorca zrezygnował z prowadzenia działalności w Odrowążu, zostawiając na działce odpady, a zezwolenie na zbieranie odpadów w Odrowążu Starosta Konecki cofnął przedsiębiorcy 8 lutego 2018 r., na jego wniosek.
W tym przypadku uważamy, że Starostwo powinno ponosić koszty związane z ewentualnym postępowaniem zastępczym w związku m.in. z nie cofnięciem zezwolenia na zbieranie odpadów
w związku z działaniem niezgodnym z warunkami określonymi w zezwoleniu tj. gromadzenie odpadów na innej działce. Gdyby przedsiębiorca nie miał zezwolenia i składował odpady to faktycznie gmina wykonuje postępowanie zastępcze ale w tym przypadku było pozwolenie tylko odpady były składowane na działce przylegającej do tej, na którą było pozwolenie. Zastanawia nas dlaczego pozwolono na dalsze działanie osobie, która działała niezgodnie z pozwoleniem, pomimo że gmina wykazała działania niezgodne z pozwoleniem uzyskanym ze Starostwa.
Reasumując:
nie było podstaw do cofnięcia rzez Starostwo zezwolenia na zbieranie odpadów, pomimo działania niezgodnego z uzyskanym zezwoleniem,
nie ma podstaw do naliczenia przez Urząd Marszałkowski opłaty za korzystanie ze środowiska w związku ze składowaniem odpadów w miejscu na ten cel nieprzeznaczonym
ale za to są podstawy do wydania przez gminę decyzji nakazującej usunięcie odpadów składowanych w miejscu na ten cel nieprzeznaczonym, a w przypadku nieuprzątnięcia, do przeprowadzenia wykonania zastępczego przez gminę, którą zwyczajnie na to nie stać. Jak zwykle w takim przypadku to gmina zostaje z problemem. Raz jeszcze podkreślam. To nie jest tak, że tylko w naszej gminie są składowane nielegalnie odpady. My zwyczajnie je skutecznie wykrywamy i prowadzimy postępowanie zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa.
Każdy kto tworzy tego typu nielegalny biznes jak w Odrowążu nie powinien pozostać bezkarny. Więzienie jest miejscem dla przestępców.
W przypadku innego człowieka z tego typu „branży” prokuratura już postawiła zarzuty i zajęła majątek liczony w milionach złotych, w ramach konfiskaty rozszerzonej.
Ta przestępczość musi być zwalczana ofensywnie z dwóch powodów:
1. Kara ma odstraszać kolejnych, którym wydaje się że to „łatwy biznes”.
2. Gminy gdzie zalegają odpady, a analizując proceder te miejsca są niemal wszędzie, muszą wiedzieć, że warto toczyć walkę o środowisko i bezpieczeństwo Mieszkańców. Że ujawnienie składowiska to nie problem dla samorządu, a dla przestępcy który się takiego czynu dopuścił.
Warto też wnikliwie przeanalizować przypadki kto, kiedy i komu wydał pozwolenie. Jak wyglądał proceder. Dlaczego niektóre instytucje nie reagowały właściwie na zgłoszenia z gminy. Jak wyglądał model działania mafii śmieciowych.
Stąporków, 08.02.2021 r.
Burmistrz Stąporkowa,
Dorota Łukomska.

REKLAMA

6 thoughts on “Dwa tysiące ton odpadów na nielegalnym wysypisku w Odrowążu. Prokuratura prowadzi śledztwo [AKTUALIZACJA]

  1. Przetarg? To bezrobotnych już nie ma? Wynocha z tą parszywą kłamliwą propagandą. Ludzie nie mają na podstawowe rzeczy, a oni chcą przetargi urządzać zamiast zatrudnić bezrobotnych i godziwie zapłacić a nie najniższe stawki. Ogłupiałe społeczeństwo daje sobie wmówić bzdury, a potem zamiast wywalić z koryta sitwy, to się wyżywa na tych najbardziej pokrzywdzonych.

    • Czy pokłosiem moich wypowiedzi było dzisiejsze zatrzymanie mnie przez policję jadąc rowerem pod pretekstem nie włączonej przedniej lampki – popołudniem, było jeszcze zupełnie widno, upomnienie bez winy i pytanie czy kiedykolwiek była w areszcie? Takimi metodami można jedynie wywoływać wilki z lasu a nie rządzić.
      To ja zapytam:
      dlaczego gmina tam, gdzie jest praca dla bezrobotnych chce dać zarobić firmie?

  2. Do Redaktora.
    Artykułu nie ZMIENIA się po jego publikacji. Jeżeli pojawiają się nowe informacje, to temat podejmuje się po raz kolejny. Jak inni mogą powoływać się na artykuł, który w późniejszym czasie zostaje zmieniony?
    Będę więc drążyć temat. Kto wygrałby ewentualny przetarg na usunięcie odpadów? Firma o tym samym rodzaju działalności, czyli konkurrncja.
    W/w miał zgodę na gromadzenie odpadów, ale zrobił to na działce obok. Powinien wystąpić o zmianę decyzji. Jaka była w tym szkodliwość społeczna?
    Zgodnie z zasadami dziennikarstwa, podaje się racje drugiej strony, a nie utożsamia z argumentami rządzących polityków.

  3. Pingback: Grzegorz Piec i Dorota Łukomska dyskutują nad wysypiskiem w Odrowążu | TKN24

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *