REKLAMA

Gorące serca druhen z OSP Fałków ratują życie [wideo]

Osiem druhen z OSP Fałków, jedynej kobiecej drużyny strażackiej w powiecie koneckim, wydało kalendarze „Ognisty patrol” aby pomóc Aleksandrze Lipskiej u której w wieku 5 lat wykryto chorobę Friedreicha. Dzięki sprzedaży 350 kalendarzy Ola otrzymała wsparcie w wysokości 12 000,00 zł. Akcja nadal trwa.

REKLAMA

Aleksandra Lipska ma 23 lata. Od osiemnastu lat walczy z nieuleczalną chorobą. Ataksja móżdżkowo – rdzeniowa prowadzi do śmierci. Odbiera władzę w nogach i w rękach. Powoduje deformację całego ciała, małymi krokami kradnie sprawność i samodzielność.

-„Ola Cierpi na chorobę genetyczną, nieuleczalną. Jest jej bardzo ciężko. Do choroby głównej dołączyły choroby towarzyszące więc jest to zlepek różnych chorób począwszy od niedowładu czterokoniczynowego poprzez zanik nerwu wzrokowego, poprzez kardimiopatię, skrzywienie wtórne kręgosłupa, stopy końsko szpotawe, które były operowane, kręgosłup – trzy razy operowany, również cukrzyca” – opowiada mama Oli, Agnieszka Lipska.

REKLAMA

We wrześniu 2018 roku pojawiła się nadzieja na pomoc – leczniczy eksperyment medyczny. Żeby wziąć w nim udział mama Aleksandry musiała zorganizować zbiórkę pieniędzy. Na stronie siepomaga.pl/ola-lipska wsparło ją już prawie 2000 osób. -„Dowiedzieliśmy się o komórkach macierzystych. Ola została zakwalifikowana do eksperymentu medycznego. Musimy finansować sami ten eksperyment na wlewy komórek macierzystych. […] Nas nie byłoby stać na taki koszt bo to jest  ponad 180 tysięcy” – informuje Agnieszka Lipska.

W czasie eksperymentu przeprowadzono już dziewięć wlewów dzięki którym Ola czuje się coraz lepiej -„Liczymy na efekty. Wiadomo, że nie pojawią się one od razu. Na to potrzeba czasu. Ale już widzimy gołym okiem, że stan Oli się poprawia – zarówno ten stan fizyczny jak i badania które są prowadzone” – zaznacza mama Oli.

Rodzina Lipskich bardzo ucieszyła informacja o akcji druhen z OSP Fałków -„Byłam bardzo zaskoczona tą inicjatywą. Bardzo dziękuję. Nie ma słów żeby wyrazić swoją wdzięczność dla dziewczyn które zebrały pieniądze praktycznie na cały jeden wlew. Spotkała nas wspaniała inicjatywa i odzew społeczeństwa”.

Akurat znamy sytuację mieszkanki gminy Fałków Oli Lipskiej, która walczy z bardzo trudną chorobą, nieuleczalną. Stwierdziłyśmy że to będzie bardzo fajny sposób żeby pomóc” – opowiada Elżbieta Szymczyk, jedna z druhen biorących udział w akcji.

Tym sposobem był pomysł Ewy Zatory która opowiada jak to się zaczęło -„Listopadowy wieczór. Zadzwoniłam do Eli i zapytałam może zrobimy jakiś kalendarz. Ela zgodziła się pod warunkiem, że zdjęcia nie będą topless albo nago bo z tym mogą być problemy. Na drugi dzień zebrałyśmy się wszystkie razem. Wszystkie się zgodziły”. Druhna Ela potwierdza – „Absolutnie wszystkie dziewczyny jednogłośnie potwierdziły że chcemy coś dobrego zrobić”. Mimo pewnych obaw, z pomocą wielu osób druhnom udało się zrealizować swój cel – „Ja stwierdziłam, że jak nieprofesjonalne modelki zrobią kalendarz w tak krótkim czasie. Wychodzi na to, że dokonałyśmy cudu. Zdjęcia wyszły przepiękne. Fotograf ma w tym bardzo wielką zasługę” – zaznacza Paulina Stolecka.

Zdjęcia wykonał Damian Kuzdak. Zdolny fotograf mieszkający obecnie w Przedborzu jest laureatem m. in. nagrody za zdjęcie roku w konkursie organizowanym przez BBC -„Oczywiście, zgodził się jak najbardziej bo to było w celach charytatywnych. Zrobił to bez żadnej opłaty” – opowiada druhna Ewa Zatora.

Druhny uważają, że gdyby nie ogromne zaangażowanie Damiana Kuzdaka akcja nie odniosłaby takiego sukcesu -„Było zimno, deszcz, wiatr. Nasz fotograf różne pozy przyjmował. Kładł się na asfalcie i na ziemi. Kawał dobrej pracy zrobił”- przypomina sobie Ewa Zatorska. -„Atmosfera była bardzo fajna i to właśnie dzięki fotografowi który był bardzo wyrozumiały. Czasem było trudno zachować powagę w niektórych sytuacjach a on dawał z siebie wszystko. Kładł się nawet na trawie żeby zrobić bardzo piękne zdjęcia” – opowiada druhna Paulina Stolecka. – „Zdjęcia zostały wykonane przez profesjonalistę więc są wspaniałe, chociaż nasz fotograf nie był do końca zadowolony z efektów. My jesteśmy zachwycone” – dodaje druhna Szymczyk Ela. „Cieszymy się że taka inicjatywa wyszła, żeby zebrać pieniążki na cel charytatywny. Wydaje mi się, że super” – opowiada z zadowoleniem druhna Julia Kowalska.

Oprócz fotografa wyprodukowanie pierwszych 200 kalendarzy wsparło wielu mieszkańców Fałkowa i okolic -„Szukaliśmy sponsorów na pokrycie kosztów wydruku dwustu kalendarzy. Lokalni przedsiębiorcy okazali się tak chojni, że uzbierałyśmy większą sumę, która wystarczyła na wydrukowanie 350 egzemplarzy kalendarzy”. – opowiada druhna Elżbieta Szymczyk

Kalendarze rozeszły się w bardzo szybkim tempie. Dzięki hojności mieszkańców druhny uzbierały kwotę 13 tysięcy z czego 12 tysięcy zostało przeznaczone na zabieg wlewu komórek macierzystych dla Oli a tysiąc na dodrukowanie kolejnych 100 kalendarzy, które można jeszcze zakupić w OSP Fałków -„Ludzie chcą wspierać naszą akcję. Nie ukrywam, że kalendarze rozchodzą się jak ciepłe bułeczki” – zaznacza druhna Szymczyk -„Umowna cena to 30,00 zł ale niejednokrotnie społeczeństwo płaciło więcej za kalendarz. Ludzie nas bardzo hojnie wsparli. Pojawiały się kwoty od 50,00 zł do 200,00 zł za pojedyncze egzemplarze”.

Na zdjęciach pokazane są sceny z akcji gaśniczych i ratunkowych gdzie druhny występują w pełnym umundurowaniu. W tle pojawia się wóz ratowniczo – gaśniczy użyczony przez strażaków z OSP Lipa. Pod dużymi fotografiami znajduje się czytelny imieninowy kalendarz. Pod spodem jest lista sponsorów oraz podziękowania „…wszystkim ludziom o dobrym sercu”.

Jeden z kalendarzy trafił również na akcję WOŚP. Więcej o tym mówi Elżbieta Szymczyk -„Ten Jeden, jedyny, unikatowy egzemplarz naszego wspaniałego kalendarza z podpisami wszystkich ośmiu druhen chciałyśmy przekazać na licytację Allegro. Pieniądze ze sprzedaży tego kalendarza przeznaczymy na WOŚP”.

Link do aukcji znajduje się tutaj

REKLAMA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *