REKLAMA

Małgosia z Nieświnia walczy z rakiem. Pomóżmy jej wygrać! [wideo, zdjęcia]

Małgorzata Pocheć to 33-letnia mieszkanka Nieświnia, żona i matka dwójki dzieci: 6-letniego Eryka i 10-letniej Ewy. Niestety niedawno zdiagnozowano u niej groźny nowotwór na pniu mózgu, w Polsce nieoperacyjny. Szansą na normalne życie dla kobiety jest jedynie kosztująca niemal 400 tysięcy złotych operacja w w Hanoverze w Niemczech, jednak każdy dzień wyniszcza ją coraz bardziej… Na rzecz kobiety w portalu siepomaga.pl (TUTAJ) pojawiła się zbiórka pieniędzy, a przyjaciele 33-latki, gdy tylko dowiedzieli się o sytuacji zorganizowali licytacje fantowe na Facebooku (TUTAJ).  

REKLAMA

„Małgosia jest cudowną osobą, wspaniałą matką i nie wyobrażam sobie, żeby jej nie pomóc. Matka matkę zrozumie, dlatego ja osobiście powiedziałam, że stanę na głowie, żeby jej pomóc. Poruszę niebo i ziemię, żeby ta kobieta wyzdrowiała, bo ma dla kogo żyć” – mówi nam Milena Rokita, przyjaciółka pani Małgorzaty.

„Małgosia jest dobrą osobą, kochającą matką i szkoda, żeby dzieci odczuwały jakikolwiek smutek, który niestety ogarnia ten dom. Próbujemy pomagać, by to zażegnać” – dodaje Sebastian Piwowarczyk, przyjaciel chorej.

REKLAMA

„Na wgląd, że sama jestem matką i nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, jaką oni teraz przechodzą, że dzieci muszą patrzeć na to… moje dziecko, które usłyszało w szkole, że mama Ewy jest chora zapytał, czy „mamusiu, też pomożesz pieniążkami mamie Ewy?”” – przyznaje Agnieszka Nowak, przyjaciółka pani Małgorzaty.

Choroba tak naprawdę zaatakowała niespodziewanie. Wcześniej 33-latka normalnie funkcjonowała i pracowała w jednym z koneckich marketów.

„Historia mojej choroby zaczęła się na początku grudnia. Byłam w pracy 8 grudnia, miałam silne bóle głowy, wróciłam do domu, położyłam się spać. Obudziłam się, miałam zamiar wstać i zaprowadzić dzieci do szkoły, ale wstać po prostu nie mogłam. Miałam okropne bóle głowy, zawroty, sparaliżowaną twarz, nie mogłam jeść. Zadzwoniłam do lekarza, stwierdził że to może covid, miałam robione kilka testów, wszystkie wyszły ujemne. Wiedziałam, że coś jest nie tak, więc wszelkimi siłami próbowałam się dostać do neurologa. Dostałam się po jakimś czasie, dostałam skierowanie na rezonans magnetyczny głowy i okazało się, że jest naczyniak w bardzo ciężkiej lokalizacji, w Polsce nieoperacyjny. Postanowiłam, że będę szukać pomocy gdzie indziej, ale znalazłam ją w Niemczech” – opowiada nam Małgorzata Pocheć.

Niestety operacja w Hanoverze w Niemczech jest bardzo kosztowna – opiewa na kwotę niemal 400 tysięcy złotych. 33-latka przyznaje, że trwająca zbiórka pieniędzy to walka z czasem o jej życie.

„Czasu tak naprawdę nie ma, bo ta operacja powinna być już wykonana w lutym. Operacja od rozlania naczyniaka powinna być zrobiona w ciągu dwóch miesięcy, bo później jest zagrożenie życia, że on ponownie się wyleje, a wylewa się często. Operacja powinna być tak na prawdę „na wczoraj”” – informuje nas chora.

Stan kobiety z dnia na dzień się pogarsza, nowotwór wyniszcza ją od środka. Przejmuje się tym także rodzina Małgosi – mąż oraz dwójka dzieci.

„Czasami są takie dni, że nie mogę wcale wstać z łóżka. Już wszystko weszło w nogi, cały czas mam parastazję, najpierw była lewa, teraz dochodzi prawa. Mam problemy ze wzrokiem, z koncentracją, czasem chcę coś powiedzieć, nie wiem nawet jak się wysłowić. Najgorsze są te bóle głowy, czasem nie mogę się nawet pochylić – boję się, że znowu może się to rozlać. Wtedy może to być różnie” – opisuje objawy Małgorzata Pocheć.

„Wszyscy się martwią. Ja tak samo jak jadę do pracy mam telefon przy sobie i cały czas myślę czy wszystko w porządku, co trochę dzwonię, dowiaduję się, czy się nic nie dzieje. Cały czas jestem kłębkiem nerwów. Psychicznie wykańcza nas ta sytuacja, ja już też nie daję rady. Dzieci też martwią się bardzo, pytają, czy będzie w porządku? Czy nam się uda, czy nie? Jesteśmy strasznie rozbici” – mówi nam mąż 33-latki, Rafał Pocheć.

Niemal natychmiast po tym, jak mieszkańcy Nieświnia dowiedzieli się o sytuacji Małgosi ruszyli jej z pomocą. Z dnia na dzień zorganizowano zbiórkę pieniędzy w portalu siepomaga.pl czy licytacje fantowe na facebookowej grupie (TUTAJ). W akcję z każdym dniem angażuje się coraz więcej osób, które chcą za wszelką cenę pomóc wyzdrowieć 33-latce. W chwili pisania materiału udało się zebrać nieco ponad 25 tysięcy złotych, co jest jedynie kroplą w morzu potrzeb. Brakuje jeszcze około 375 tysięcy złotych.

„Naszym głównym celem jest to, by zebrać te pieniądze. Do tej zbiórki można dołączyć w portalu siepomaga.pl, dodatkowo utworzyliśmy licytacje internetowe, gdzie dochód z nich jest wpłacany bezpośrednio na zbiórkę w siepomaga.pl – wyznaje Anna Mościńska, organizatorka akcji pomocy.

„Zdecydowałem się włączyć w tę akcję, ponieważ też kiedyś potrzebowałem pomocy, dwa lata temu miałem bardzo ciężki wypadek. Dużo ludzi pomagało mi, była zbiórka krwi itd. Czuję się w pewnym sensie zobowiązany, aby pani Małgosi pomóc, ponieważ zasługuje na to. Nie możemy pozwolić, aby cała rodzina razem z panią Małgosią to przeżywały. Poruszymy wszystko, żeby zebrać te pieniądze i jak najwięcej ludzi się w to zaangażuje” – Daniel Wąsik, przyjaciel 33-latki.

„Robię co mogę. Włączam się w licytacje, zbieram nakrętki, jeżeli będzie jeszcze jakakolwiek potrzeba to jestem otwarta. Prosimy o pomoc oraz o modlitwę, która teraz jest pani Małgorzacie bardzo potrzebna” – przyznaje Magdalena Plaskota-Piwowarczyk, przyjaciółka Małgosi.

Od poniedziałku ruszyła także akcja zbierania nakrętek, do której przyłącza się wielu przedsiębiorców oraz placówki oświatowe. Warunkiem powodzenia inicjatywy jest jednak uzbieranie tony nakrętek do połowy maja. Obecnie można je dostarczać do wielu sklepów czy też mieszkańców powiatu koneckiego, którzy deklarowali taką chęć. Poniżej zamieszczamy pełną listę tych puntków:

– Główne miejsce odbioru i składowania: Nieświń ul. Kielecka 141 u Mileny Rokity
– Sklep Prezenciarnia przy Warszawskiej 15 w Końskich
– pod adresem Pomorzany 68
– Auto Moto Komandos Czarniecka Góra 10
– Warsztat samochodowy Kamil Piwowarczyk Stąporków ul. Konecka 22b
– Salon Fryzjerski ul plac XX-lecia 19 w Gowarczowie
– u sołtysa w Rogowie
– Sklep wielobranżowy AJWON 25-552 Kielce, ul. Wiśniowa 3

Do akcji zbierania nakrętek dołączyły także Zespół Szkół Ponadpodstawowych nr 2 w Końskich, ZSP nr 3 w Końskich, Niepubliczne Przedszkole „Na Leśnej” w Końskich, Przedszkole nr 5 w Końskich, Zespół Szkół Podstawowych w Kazanowie oraz Koło Gospodyń Wiejskich w Proćwiniu. Na rzecz Małgosi zbierać nakrętki będą także koneccy wędkarze podczas rozpoczęcia sezonu w niedzielę 9 maja – można je przynosić w okolice szachownicy przy zbiornikach Browary do godziny 13:00. Akcja zbiórki nakrętek jednak dopiero się rozrasta, w związku z czym na pewno z czasem udział w niej zadeklarują kolejne jednostki  i przedsiębiorcy. O tym na bieżąco będziecie informowani na grupie facebookowej – TUTAJ.

Inicjatorka akcji pomocy Anna Mościńska zapowiada także wdrażanie w życie kolejnych pomysłów, dzięki którym uda się uratować życie 33-latki.

„Chcemy to nagłośnić w mediach, by dotarło to do jak największej ilości osób. Planujemy też lokalne inicjatywy – kiermasze, może jakiś festyn, ale póki co są obostrzenia covidowe. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Cała inicjatywa aktywna jest dopiero od tygodnia i wszystko jest do ustalenia” – dodaje Anna Mościńska.

Wśród kolejnych pomysłów mających na celu nagłośnienie akcji i trafienie do większej ilości odbiorców pojawiła się też stacjonarna puszka. Inicjatorzy akcji złożyli już wniosek o pozwolenie na przeprowadzenie zbiórki publicznej w tym celu.

Za całe okazane wsparcie bardzo wdzięczni są państwo Pocheć. Do celu jest jeszcze jednak bardzo długa droga.

„Bardzo dużo mi dało wsparcie przyjaciół, którzy wcześniej się wypowiadali” – przyznaje pani Małgorzata.

„Nie spodziewaliśmy się, że tak wielkie grono ludzi, w tym nasi przyjaciele z Nieświnia się w to angażują. Nie wiem co powiedzieć, nie wiem, jak wszystkim podziękujemy za wszystko, co dla nas robią […] Chcielibyśmy z całego serca podziękować wszystkim zaangażowanym za te zbiórki, za pieniądze, które wpływają. Tych, co nas nie wspierają, a mają taki zamiar, to prosimy z całego serca – pomóżcie. Dziękujemy wszystkim, a w szczególności tym, którzy tak wielką pomoc zorganizowali nam na miejscu” – dziękuje Rafał Pocheć.

My również zachęcamy do wspierania akcji zarówno poprzez zbiórkę w siepomaga.pl, branie udziału w licytacjach fantowych – TUTAJ czy poprzez dostarczanie nakrętek do wyżej wymienionych punktów. Pamiętajmy, że w tym wypadku upływający czas jest niezwykle cenny.

REKLAMA