REKLAMA

Mieszkańcy boją się powstania przetwórni odpadów w miejscowości Wąsosz. Mają do tego podstawy? [wideo]

Od kilku dni różne profile Facebookowe publikują informacje o możliwości powstania składu i przetwórni odpadów w miejscowości Wąsosz Przymiarki na działce, na której niegdyś mieściła się odlewnia. Kilku widzów i czytelników zwróciło się także z prośbą o interwencję do naszej redakcji. Z kolei burmistrz Końskich już dziś deklaruje, że jest przeciwny takiej przetwórni w tej lokalizacji.  Sprawdzamy czy faktycznie w tym miejscu może powstać ta budząca niepokój lokalnej społeczności inwestycja. 

REKLAMA

Całe zamieszanie dotyczące możliwości powstania składowiska odpadów i przetwórni w miejscowości Wąsosz Przymiarki rozpoczęło się od opublikowania obwieszczenia burmistrza miasta i gminy Końskie o tym, że na prośbę firmy Eko-Life wszczęto procedurę administracyjną w sprawie wydania decyzji środowiskowych dotyczących takiej inwestycji. Tymczasem mieszkańcy już teraz są oburzeni – swoje działania zaczęli od nieprzychylnych publikacji w portalu społecznościowym kilka dni temu, a obecnie trwa już zbiórka podpisów pod petycją sprzeciwiającą się inwestycji. Wszyscy obawiają się powtórki z tego co dzieje się na składowiskach w Nowinach pod Kielcami, czy nieodległym Fałkowie. Mieszkańcy o swoich wątpliwościach mówili też przed naszą kamerą:

„Pracowałem 18 lat w tej odlewni, która tam istniała. Tutaj u nas to wiadomo – wieś jest spokojna, jest cicho, bezpiecznie. To na co się zanosi to wiadomo, że wszystko może ulec zmianie na naszą niekorzyść. Czy boje się o zdrowie? Oczywiście, o wszystkich. Zwłaszcza, że słyszy się w całej Polsce co się dzieje z tymi wysypiskami śmieci. Nigdy nie wiadomo co się może wydarzyć […] Wszyscy jesteśmy przeciwni temu, mamy o co walczyć. To jest nasze życie, tu jest spokój, cisza, las dookoła, lepiej nie trzeba. Ludzie się sprowadzają z okolicy, kupują działki, budują domy, wiążą przyszłość z tą wioską. Nagle okazuje się, że w środku wioski ma powstać jakiś zakład utylizacji, nie wiadomo co. Ktoś się tu zjawia ni stąd ni zowąd i chce nam spokój zmącić. To chyba normalna sprawa, że się buntujemy. Mamy takie prawo w końcu!” – mówi nam pan Jan.

REKLAMA

„Absolutnie nie. Nie zgadzam się. My wszyscy stajemy murem. Nie może takie coś być tu na wsi. Dookoła mamy las, tam już był pożar na tym placu. Biorąc pod uwagę co było w Nowinach? Tutaj mamy lasy, chcemy żyć w takim środowisku naturalnym, czystym. O zdrowie się boję, naturalnie. Ja mam kłopoty z układem oddechowym. Niech przyjdzie takie coś to ja każdy jeden pożar odczuwam. […] Zbierane są podpisy, bo nikt się nie zgadza na to. To nie było uzgadniane” – mówi nam chcącą pozostać anonimową mieszkanka miejscowości Wąsosz.

Foto: fanpage Wąsosz – gm. Końskie

Co jednak realnie oznacza wydane obwieszczenie? Przede wszystkim stwierdza ono fakt, że istnieje firma zainteresowana wykonaniem wspominanej inwestycji w tej miejscowości. Obwieszczenie jednak wydawane jest niejako z automatu, nie stwierdza wydania żadnych decyzji, podjęcia jakichkolwiek kroków w celu faktycznego utworzenia składowiska i przetwórni.

Wniosek firmy obecnie musi przejść przez szereg jednostek i procesów administracyjnych. Dopiero wówczas podejmowane będą kluczowe decyzje. Burmistrz Końskich Krzysztof Obratański już dziś deklaruje, że jest przeciwny tej inwestycji„Wszczęliśmy postępowanie, bo inaczej nie możemy. Jednocześnie powiadomiliśmy wszystkie strony w postępowaniu, również poprzez ogłoszenie w miejscowości Wąsosz, że taki wniosek wpłynął. Jako przedstawiciel administracji publicznej nie mogę w tej sprawie góry zakładać końca. Natomiast osobiście jestem przeciwny lokalizacji, zwłaszcza tam, tego rodzaju instalacji i wiem, że to samo dotyczy mieszkańców. Bardzo zbulwersowany całą ideą był u mnie pan sołtys, a jednocześnie radny, który zobowiązał się, że w sposób w jaki może w warunkach epidemicznych przeprowadzi konsultacje poprzez wizyty i rozmowy z mieszkańcami, ale jest przekonany, że mieszkańcy wyrażą sprzeciw wobec takiej lokalizacji. Dzisiaj gromadzenie i przetwarzanie odpadów to coś co budzi uzasadniony niepokój, obawy i jak się ogląda informacje np. kolejnym pożarze składowiska w Fałkowie, czy o pożarze składowiska odpadów niebezpiecznych w Nowinach to można uznać, że te obawy są absolutnie uzasadnione” – mówi burmistrz Obratański.

Burmistrz tłumaczy też, że gmina musiała przyjąć informację od przedsiębiorcy i opublikować obwieszczenie. Prywatnie wskazuje on na bardzo dużą ilość podstaw do tego by przedsiębiorcy uzyskali odmowne decyzje od różnych organów  –„Nasze postępowanie będzie nastawione na maksymalne zapewnienie bezpieczeństwa dla miejscowości. Przewiduje w związku z charakterem tej inwestycji, że ona w tamtym rejonie może i mam nadzieję okazać się niemożliwa do realizacji […] Wąsosz jest miejscowością, której walory turystyczne związane z położeniem w kompleksie lasów są bezporne. Poza tym jest to miejsce, które oddziałuje na sąsiedztwo dorzecza rzeki Czarnej Koneckiej i Krasnej. Przypominam, że Dolina Krasnej to obszar „Natura 2000″. Poza tym mamy w miejscowości Wąsosz ujęcie wody dla wodociągu zaopatrujące tę wieś i Małachów i to w linii prostej od lokalizacji wskazanej we wniosku to kilkaset metrów. Tak więc obszar oddziaływania jest absolutnie moim zdaniem wykluczający poziom bezpieczeństwa. Tak wynika na dzisiaj, ze wstępnych analiz” – tłumaczył nam włodarz.

Historia wskazuje, że przed przedsiębiorstwem zamierzającym wybudować przetwórnię jeszcze daleka droga. Uzyskanie pozwoleń na podobne inwestycje, tak blisko zabudowań i terenów przyrodniczych może ciągnąć się długimi miesiącami, a nawet i latami. Oczywiście nie ma też żadnej gwarancji ich ostatecznego pozyskania.

Zdjęcia:

REKLAMA

One thought on “Mieszkańcy boją się powstania przetwórni odpadów w miejscowości Wąsosz. Mają do tego podstawy? [wideo]

  1. Pingback: Gmina Końskie opóźnia inwestycję w przetwórnię odpadów w miejscowości Wąsosz | TKN24

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *