REKLAMA

Nawet 20 tysięcy turystów w ciepłe dni w Sielpi. Wielu też nad Zalewem Antoniów. Jak radzą sobie ratownicy? [wideo, zdjęcia]

W słoneczny dzień nad zalewem w Sielpi wypoczywa nawet 20 tysięcy osób. Mniejszy tłok jest nad Zalewem Antoniów koło Radoszyc. Jednak w obu tych miejscach ratownicy wodni mają co robić. Na szczęście póki co w naszym regionie nie odnotowano interwencji przy poważnych podtopieniach oraz utonięć. 

REKLAMA

W Sielpi ratownicy wodni mimo wszystko mają mnóstwo pracy – „Na weekendach mamy najwięcej kąpiących się. W poprzednią niedzielę było to nawet około 20 tysięcy osób. Na samo kąpielisko weszło nam w każdej chwili ponad 100 osób na pewno. Taka frekwencja utrzymuje się przynajmniej przez 4 godziny w ciągu dyżuru. Szczególnie od 14 do 17 najwięcej ludzi” – mówi nam Paweł Wiśniewski, ratownik wodny pracujący nad Zalewem w Sielpi.

REKLAMA

W pierwszej połowie lipca na szczęście obyło się bez poważnych interwencji, czy utonięć. Nie oznacza to jednak, że wypoczywający zachowują się wzorowo i nie stwarzają żadnego zagrożenia –„W tym roku na szczęście jeszcze nie mieliśmy trudnych przypadków. Jakieś delikatne podtopienie na zbiorniku się zdarzyło, ale tak to nic strasznego się nie działo. Jakie są grzechy korzystających ze zbiorników? Pierwsza rzecz to na pewno jest bezmyślność i brak zastanowienia się nad pewnymi zachowaniami i oczywiście alkohol. To główny problem. Ludzie często leżą na plaży, spożywają piwko, a następnie oddalają się od brzegu i to największe zagrożenie dla nich samych” – tłumaczy nam ratownik wodny.

W Sielpi ratownicy pracują codziennie od godziny 10 do 18. Podobnie jest nad Zalewem Antoniów w Radoszycach. W całym kraju tylko w czerwcu oraz lipcu utonęło już 99 osób.

REKLAMA

One thought on “Nawet 20 tysięcy turystów w ciepłe dni w Sielpi. Wielu też nad Zalewem Antoniów. Jak radzą sobie ratownicy? [wideo, zdjęcia]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *