REKLAMA

Pałac w remoncie. Zobaczcie jak wygląda i co w nim znaleziono! [WIDEO, zdjęcia]

Termomodernizacja zachodniego skrzydła Pałacu Tarnowskich, który mieści się w Parku Miejskim w Końskich odsłoniła prawdziwy urok tej budowli. Możemy obserwować obecnie piękne stare mury i tę architektoniczną perełkę w pełnej krasie. Przy okazji na miejscu odnaleziono też mnóstwo przedmiotów z okresu 20-lecia Międzywojennego, z czasów II Wojny Światowej oraz wczesnego PRL-u. O remoncie oraz o odnalezionych artefaktach rozmawialiśmy z burmistrzem Końskich Krzysztofem Obratańskim. 

REKLAMA

Zachodnie skrzydło pałacowe na co dzień jest gospodarzem takich instytucji jak Biblioteka Publiczna czy Urząd Stanu Cywilnego. Od kilku tygodni trwa tam intensywna termomodernizacja. Cała przebudowa będzie kosztować przeszło 11 milionów 320 tysięcy złotych. Jest ona częściowo dofinansowana z budżetu województwa świętokrzyskiego. Gmina liczy, ze dzięki termomodernizacji budynek stanie się oszczędniejszy.

Prace przyniosły jednak dodatkowy walor historyczny – odsłoniły przepiękne stare mury, a w ich wnętrzach odnaleziono mnóstwo artefaktów z okresu XX-lecia Międzywojennego, II Wojny Światowej oraz wczesnego PRL-u (o pierwszych znalezionych przedmiotach informowaliśmy TUTAJ). O znaleziskach oraz o samym remoncie rozmawialiśmy z burmistrzem miasta i gminy Końskie Krzysztofem Obratańskim.

REKLAMA

tkn24.pl: Kilka tygodni temu rozpoczęły się wielkie prace w zachodnim Skrzydle Pałacowym. Jesteście już po przeprowadzkach, a na jakim etapie budowlanym?
Krzysztof Obratański:
W tej chwili to jest głównie rozbiórka, czyli to co musi być odsłonięte żeby je odtworzyć w innym stanie, jest w tej chwili rozbierane, czyszczone. Spadają stare tynki i widać wiele różnych warstw, na ogół są one bardzo słabe. Dokumentacja zakładała, że 40% tynku musi zostać skute i odtworzone, a pozostałe muszą zostać odtworzone. Wykonawca podchodzi do tego bardzo solidnie i tam gdzie jest niebezpieczeństwo, że zbyt słaby tynk nie gwarantuje przetrwania w dobrej kondycji to zostawia gołą cegłę. Rozebrane zostały podłogi, stropy. Odsłonięto elementy więźby dachowej, bo one będą podstawą budowy nowego dachu. Nowego w tym sensie, że zaprojektowana jest konstrukcja stalowa, która ma wzmocnić podbudowę konstrukcji dachowej. Dzisiaj krokwie są oparte o mur, co o ile w XVII wieku uchodziło to dziś budzi wątpliwości […] Niedługo zaczną się prace odtworzeniowe. W tej chwili są przymiarki do rozciągania zlikwidowanych sieci – zarówno elektrycznych, jak i internetowych, ale też wodociągowych, kanalizacyjnych i ciepłowniczych. Tutaj właściwie wszystkie instalacje ulegną przemianie, dlatego że dotychczasowe też powstawały w różnym czasie, z różnych materiałów i są różnej funkcjonalności. Teraz ma być to dopasowane do funkcji, które w tamtym skrzydle są, czyli z jednej strony to Biblioteka, a z drugiej pomieszczenia administracyjne” 

tkn24.pl: Udało się odnaleźć pewne artefakty w wyniku prac rozbiórkowych, między innymi za piecem w Sali Ślubów…
K. Obratański:
„To jest rzecz zadziwiająca dlatego, że dawni gospodarze, czyli rodzina Tarnowskich odeszła stąd w 1939 roku. Potem sam budynek był intensywnie użytkowany najpierw przez okupantów niemieckich, którzy przeznaczyli to na potrzeby swojej administracji i po roku 1945 zainstalowały się tam urzędy administracji zespolonej powojennego państwa polskiego. Wydawało się, że wszystko co tam było do znalezienia już zostało odnalezione i odkryte, a tu co krok, codziennie natrafiamy na nowe ciekawostki. Wydaje się, że największą wartość historyczną, ale i sentymentalną będą miały druki ulotne i listy z czasów kiedy mieszkali tutaj Tarnowscy. Zachowało się kilka kartek pocztowych i listów adresowanych do Gabrieli Tarnowskiej z okresu sprzed jej wyjścia za mąż, czyli sprzed roku 1930. Nie spotkałem jeszcze nic co byłoby adresowane do Gabrieli Potockiej, a więc po wyjściu za mąż. Sporo jest druków ulotnych o charakterze związanym z życiem towarzyskim i kulturalnym – programy teatralne itd. […] Odrębną grupę stanowią artefakty z okresu okupacji hitlerowskiej. Z lat 1939-45 mamy tutaj dużo prasy niemieckojęzycznej. Trochę prasy polskojęzycznej tzw. gadzinówek; są zbiórki anegdot dla żołnierzy Wehrmachtu. Znalazłem książeczkę, która składa się głównie z dowcipów o tym jak niemądrzy są żołnierze amerykańscy. […] Jest parę drobiazgów z PRL-u, typu zakamuflowane na strychu stare hasła – choćby wczoraj znaleźliśmy wielki transparent o pracy i jej znaczeniu; taki w duchu epoki. Ciekawym znaleziskiem jest zeszyt agitatorów PZPR z sierpnia 1949 roku – to chyba wydawnictwo cykliczne, a zbiorek zawiera pouczenia, to podręcznik dla agitatorów. On wyjaśniał pewne kwestie językiem i w duchu ówczesnej propagandy […]” 

tkn24.pl: Mówimy o drukach, a czy znalazło się coś z przedmiotów? 
K. Obratański: „Są też przedmioty. Część z nich to przedmioty codziennego użytku typu np. tasak, czy żeliwne naczynie z odlewni „Słowianin”, taki typowy saganek, ale to jest pewien dowód wysokiej sztuki odlewniczej, dlatego że ten garnek jest cienko ścienny, bardzo lekki, emaliowany, a więc już sobie wyobrażam, że zaformowanie tego modelu i odlanie takiego garnka naprawdę wymagało precyzji i umiejętności, które dziś byłyby bardzo w cenie” 

tkn24.pl: Macie pomysł co zrobić z tym wszystkim? Tym całym dobrem odnalezionym w Pałacu…
K. Obratański: 
„Na pewno to co się da poddamy digitalizacji. Mówię tu o zbiorkach papierowych i drukach. Same materialne zbiory są w złym stanie i będą musiały przejść jakieś zabiegi w sensie konserwacji. One zostaną po zabiegach przekazane do przyszłego Muzeum Ziemi Koneckiej. Warto by jednak nad takimi dokumentami, drukami mogli pochylić się zainteresowani historią. Być może znajdą coś dla siebie. Żeby jednak nie narażać materialnie tych śladów przeszłości na zniszczenie i zużycie to będziemy się starali udostępniać wersję cyfrową. […] Jakość zachowanych dokumentów jest niezła, ale poddanie to czytelniczej ciekawości mogłoby spowodować, że po kilkunastu takich przeglądach nie byłoby co zbierać. Dlatego pomysł na digitalizację i udostępnienie wersji cyfrowej z jednoczesną ekspozycją dokumentów w ich oryginalnym wyglądzie w przyszłym Muzeum Ziemi Koneckiej” 

tkn24:pl: Dziękujemy za rozmowę. 

Zdjęcia:

REKLAMA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *