Wiadomości z powiatu koneckiego – aktualności z Końskich i gmin

Zamknij
WAŻNE:

Chcą upamiętnić rozstrzelanych w Młynku Nieświńskim i Wólce [wideo, zdjęcia]

Arkadiusz Góral Arkadiusz Góral 09:52, 28.03.2016
Skomentuj  Chcą upamiętnić rozstrzelanych w Młynku Nieświńskim i Wólce [wideo,

Na co dzień nie zajmujemy się historią - to domena konskie.org.pl. Odpowiedzieliśmy jednak na wezwanie Marka Kozerawskiego by opowiedzieć o poszukiwaniach związanych z dwiema egzekucjami.

Zaczęło się od próby ustalenia dokładnego miejsca, a także listy osób które zginęły w 44 roku w Młynku Nieświńskim.  - "Zgłosiły się do mnie dwie mieszkanki by ustalić co tam mogło być. Jakaś rodzina przyjeżdża i każdego 1-go listopada składa wieniec i co tam się stało. Z takich opowieści uzyskanych od nich wynikało, że w czasie wojny Niemcy rozstrzelali dziesięć osób, które przewieźli z więzienia w Końskich. Ślad pierwszy był taki, że byli to zakładnicy z Komaszyc." - mówi Kozerawski.

Niestety nikt w Komaszycach nie kojarzył tej sytuacji. Bardziej trafny okazał się trop prowadzący do Ruskiego Brodu. Tamtejszy sołtys skontaktował Marka Kozerawskiego i Krzysztofa Woźniaka z partyzantem pochodzącym z tej wsi - Lechem Madejem. -"On powiedział nam pierwszy taki ślad, że tak tam byli rozstrzelani i był rozstrzelany taki Michał Ziomek z Ruskiego Brodu i że jest pochowany na cmentarzu w Ruskim Brodzie. Znaleźliśmy ten grób, napisane było - rozstrzelany przez okupanta 22. kwietnia 1944 roku." - opowiada wiceprzewodniczący Rady Miejskiej, Marek Kozerawski.

Te informacje Kozerawski i Woźniak postanowili zweryfikować u Marka Jedynaka, pracownika kieleckiej delegatury Instytutu Pamięci Narodowej. Z IPN-u udało im się potwierdzić wiadomość o egzekucji i uzyskać listę trzydziestu osób, które miały zostać zabite przez hitlerowców właśnie w Młynku Nieświńskim, a także w Wólce (gmina Słupia Konecka) 22-go kwietnia 1944 roku. Według Kozerawskiego oba rozstrzelania były zgodne z niemiecką taktyką zabijania 10 Polaków za 1 Niemca. -"Za zabicie jednego Niemca zabijano dziesięciu. Mamy świadków, że chodził Niemiec do Polki, w taką kawalerkę. Są osoby, które to pamiętały. Zasadził się na niego partyzant "Diabołek" i po prostu go zastrzelił. W odwecie przywieziono dziesięciu i przy pomocy mieszkańców, w szczególności pracowników fabryki wykopali dół i na oczach wszystkich rozstrzelali". - mówi wiceprzewodniczący Rady Miejskiej.

::attachment{"type":"image","item_id":"584335", "alt":"zdjęcie", "title":"Miejsce rozstrzelania znajduje się w lesie, kilkadziesiąt metrów od głównej drogi biegnącej przez Młynek Nieświński.", "longSide":"800"}

Teraz trzeba było ustalić kto gdzie zginął. Najłatwiej można było to zrobić poprzez ustalenie tego kto zginął w okolicach Słupi, ponieważ istnieje więcej zeznań dotyczących tamtego rozstrzelania. -"Jest tablica na cmentarzu, że zginęli w Słupi i jest osiem nazwisk. Nasze działania polegały na tym by ustalić kto zginął tam to pozostaną do ustalenia te nazwiska z Młynku."  - opowiada Kozerawski.

Po wielu staraniach, rozmowach ze świadkami, rodzinami poległych, między innymi z 93-letnią Jadwigą Penkalą z domu Cygankiewicz miłośnikom historii udało się dotrzeć do prawdy. Dużą rolę odegrał też kuzyn poległego Zygmunta Makucha - Paweł Kubiak, który obecnie pracuje w Starostwie Powiatowym. Dzięki tym wszystkim zabiegom ustalono niemal kompletną listę nazwisk osób rozstrzelanych w Młynku Nieświńskim 22 kwietnia 1944 roku. -"W Młynku Nieświńskim rozstrzelano Michała Ziomka z Ruskiego Brodu, Edwarda Widulińskiego z Końskich, Zygmunta Makucha z Końskich, Jana Mączyńskiego z Końskich, Romana Swata z Nieborowa, Henryka Jakubowskiego z Nieborowa i Edwarta Piotrowskiego ze wsi Szczurek, która była dzielnicą Komaszyc. Te osoby są potwierdzone zeznaniami świadków lub aktami zgonów, które uzyskaliśmy." - informował na ostatniej sesji Rady Miejskiej Marek Kozerawski.

Trzy pozostałe nazwiska nie są jeszcze oficjalne potwierdzone, choć Kozerawski i Woźniak są niemal pewni i tych osób. Należy również podać potwierdzone już nazwiska rozstrzelanych w Wólce k. Pijanowa. Byli to: Jan Cygankiewicz, Stefan Todynek, Feliks Jakubczyk i Stanisław Pająk. Teraz wspominani już wielokrotnie koneccy miłośnicy historii chcą upamiętnić miejsce, w którym nasi mieszkańcy zostali bestialsko zamordowani. -"Ja się zwrócę po dzisiejszej sesji do Pana Burmistrza o ewentualne upamiętnienie tego miejsca." - deklaruje wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Końskich.

Więcej dokładnych informacji o egzekucjach w Młynku i w Wólce znajdą Państwo na stronie konskie.org.pl.

::attachment{"type":"image","item_id":"584350", "alt":"zdjęcie", "title":"Obecnie tylko krzyż upamiętnia miejsce, w którym rozstrzelano dziesięciu Polaków.", "longSide":"800"}

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tkn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%