Wiadomości z powiatu koneckiego – aktualności z Końskich i gmin

Zamknij
WAŻNE:

Zobaczcie walki i wywiad z konecką Mistrzynią Europy! [wideo, zdjęcia]

Arkadiusz Góral Arkadiusz Góral 07:54, 18.10.2017
Skomentuj Zobaczcie walki i wywiad z konecką Mistrzynią Europy! [wideo, zdjęcia]

W miniony weekend w Rzeszowie odbyły się Wagowe Mistrzostwa Europy Karate Kyokushin. Mistrzostwa były otwarte dla wszystkich organizacji, a co dla nas ważne złoty medal z tej imprezy przywiozła zawodniczka Koneckiej Sekcji Karate i klubu Brawler Wiktoria Czyżewska!

-"Były to mistrzostwa dwudniowe. Pierwszego dnia walczyli seniorzy i kategoria Oldboy, czyli powyżej 35 roku życia oraz juniorzy 15-16 lat. Drugiego dnia odbyły się walki i kata juniorów młodszych poniżej 14 roku życia. Walki były w pełni fullkontaktowe, powyżej 12 roku życia bez ochraniaczy tułowia, czyli hogo, wszystkie techniki były dozwolone." - opowiada nam Beata Kij, trener w Koneckiej Sekcji Karate.

Do udziału w Mistrzostwach Europy ostatecznie zgłosiło się 425 zawodników z 17 krajów takich jak Rumunia, Polska, Ukraina, Białoruś, Węgry, Niemcy, Słowacja, Hiszpania, Rosja, Łotwa, Grecja, Azerbejdżan, Belgia, Algieria, Nepal, Iran, Szwecja. Z koneckiej sekcji Kieleckiego Klubu Karate Koronea oraz Brawler Fight Club Końskie, bo dziewczęta trenują w obydwu klubach wystartowały dwie zawodniczki: Wiktoria Czyżewska (kat. 12-13 lat, pow. 45kg) oraz Alicja Kośka (Kat. 14-15 lat, pow. 60kg).

Obydwie, startowały w konkurencji kumite (walk). -"Pojechaliśmy w okrojonym składzie. Tylko z Wiktorią i Alicją Kośką. Wiktoria jak wiadomo udało jej się ciężką pracą i pięknymi walkami zdobyć złoto. Ali troszkę mniej szczęścia dopisało. Stoczyła bardzo ładną walkę, przegrała dopiero w dogrywce decyzją sędziów, bez nokautów. Dała z siebie wszystko tylko myślę, że troszkę wyszła źle nastawiona, ranga imprezy trochę ją przerosła, wizja wszystkich ludzi, przeciwniczek, rangi i nie była skoncentrowana na walce, ale jeszcze pokaże na co ją stać." - opowiada Beata Kij.

::attachment{"type":"image","item_id":"537502", "alt":"zdjęcie", "title":"", "longSide":"800"}

Na turniej oprócz trener Beaty Kij pojechał też jej mąż Marcin Kij, który w klubie Brawler zajmuje się innymi sportami walki i także szkoli obie zawodniczki. On także bardzo mocno przyczynił się do przygotowania fizycznego i mentalnego dziewcząt. Jednak do tak wielkiego osiągnięcia jak Mistrzostwo Europy potrzeba wielu czynników. -"Mistrzostwo Wiktorii to przede wszystkim jej mistrzostwo. Ona pojawiła się u nas jako pierwsza na treningu. Cztery lata temu przyszła taka malutka, słodka blondyneczka i była chyba pierwszą moją podopieczną. Potem przeszła do Koneckiej Sekcji Karate Kieleckiego Klubu, a od półtorej roku uczęszcza na zajęcia również do mojego męża Marcina, który ma ogromny wpływ w jej przygotowania, u niego trenuje MMA i boks. Wiktorii zwycięstwo jest wszechstronne, wszyscy na to pracowali, najciężej oczywiście ona i w pełni sobie na to zasłużyła i myślę, że nikt kto ją zna i kto z nią trenuje nie ma najmniejszych wątpliwości co do jej mistrzostwa" - mówi z dumą trener Kij.

Pierwszą walkę Wiktoria Czyżewska stoczyła z Ukrainką Yuliją Bur. Walka zakończyła się wygraną przez IPPON po około 30 sekundach. -"Wszystko po kolei się działo, tym bardziej, że walki trwały tylko półtorej minuty, a zdarzało się, że kończyły się przed czasem, więc nie miałam dużo czasu.  Wiem, że miała taki sam stopień jak ja, mój wzrost i wagę podobną. Znokautowałam ją rękami i skończyło się po 30 sekundach. Później była dziewczyna z Rzeszowa, niebieski pas i tak samo zakończyła się jak pierwsza walka, tylko bodajże po 20 sekundach. Potem była walka z Japonką, która mieszka w Niemczech i z nią wygrałam walkę kopami na głowę. Ostatnia finałowa była z dziewczyną z Katowic, często ze sobą walczymy, doszło do dogrywki i tam sędziowie zdecydowali, że to ja powinnam wygrać." - opowiada nam o rywalizacji na Mistrzostwach Europy w Rzeszowie Wiktoria Czyżewska.

A Państwa zapraszamy do obejrzenia skrótów z tych walk.

Po wygranej przyszedł dla Wiktorii moment najprzyjemniejszy. Odebrała ona wielki puchar, złoty medal i usłyszała Mazurka Dąbrowskiego. -"Dobrze się czułam, nie byłam jakoś bardzo zestresowana, cieszyłam się. To mój większy suckes, ale wiem, że ciężko na niego pracowałam." - opowiada nam Wiktoria.

Nasza mistrzyni trenuje również MMA i boks pod okiem Marcina Kija, w tym roku czeka ją jeszcze kilka startów o randze regionalnej i ogólnokrajowej.

Zdjęcia (Konecka Sekcja Karate):

::attachment{"type":"image","item_id":"537523", "alt":"zdjęcie", "title":"", "longSide":"800"}

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tkn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%