Końskie w TKN24, wiadomości z Końskich, informacje Końskie

Zamknij
WAŻNE:

Punkt dla Partyzanta, Neptun przegrywa na wyjeździe [wideo, zdjęcia]

Arkadiusz Góral Arkadiusz Góral 20:47, 10.04.2016
Skomentuj Punkt dla Partyzanta, Neptun przegrywa na wyjeździe [wideo, zdjęcia]

Po 19. kolejce świętokrzyskiej IV ligi żadna z naszych drużyn nie ma powodów do radości. Neptun przegrał na wyjeździe z Hetmanem Włoszczowa, a Partyzant u siebie zaledwie zremisował z Klimontowianką. 

Konecczanie spodziewali się trudnego pojedynku we Włoszczowie i właśnie taki przyszło im stoczyć. Podopieczni trenera Szpiegi zajmowali przed tą kolejką czwarte miejsce w tabeli, a ich rywal był piąty. Po porażce 2:1 teraz te drużyny na pewno zamienią się miejscami. Bramki dla Hetmana zdobyli: Paweł Rak i Krzysztof Rajczykowski. Dla Neptuna trafił Krzysztof Pach.

Hetman Włoszczowa - Neptun Końskie 2:1

Natomiast Partyzant Radoszyce, który w tabeli jest na 12. pozycji podejmował u siebie Klimontowiankę Klimontów i był faworytem tego starcia, bo przyjezdni to ostatni zespół w lidze. Jednak od początku to Klimontowianka rzuciła się na Radoszyczan. W pierwszych minutach miała ona nawet swoją 100 % sytuację. Po tym początkowym szoku Kuba Jaśkiewicz z kolegami uspokoili grę, a wręcz zaczęli dominować. Partyzant często dochodził do strzałów, ale jak już przyzwyczailiśmy się w przypadku tej drużyny - brakowało skuteczności.  - "Brakuje szczęścia nam po raz kolejny. Remisujemy z ostatnim zespołem, który dzisiaj dobrze zagrał. Wywieźli od nas jeden punkt, wymęczony przez nich, chociaż na początku mieli swoje sytuacje. A u nas tych szans było mnóstwo: Kuba Hajduk dwie sam na sam, Kopyciński w pierwszej połowie z pięciu metrów nie strzela, poza tym słupek, poprzeczka. Kończy się remisem i szkoda mi tych punktów, bo musimy zacząć wygrywać. Nie wygrywamy, choć mamy sytuacje." - opowiedział nam trener Jarosław Komisarski.

::attachment{"type":"image","item_id":"581986", "alt":"zdjęcie", "title":"W meczu Partyzanta z Klimontowianką dochodziło do ostrych spięć.", "longSide":"800"}

Jak wspomniał szkoleniowiec ostatecznie Partyzant bezbramkowo zremisował z Klimontowianką. Warto wspomnieć o kilku sytuacjach drużyny z naszego powiatu. W pierwszej połowie setkę zmarnował Damian Kopyciński. Natomiast w drugiej odsłonie najgroźniejsze akcje stwarzali: Korol i Hajduk. Ten drugi nie tylko dwukrotnie nie odnalazł się w sytuacji sam na sam, ale i trafił w poprzeczkę. Natomiast Andrij Korol pięknym strzałem skierował futbolówkę w słupek. Kontrowersje wzbudziła akcja Kuby Jaśkiewicza, który zdaniem wielu był faulowany w polu karnym rywali, ale arbiter nie odgwizdał jedenastki. Kolejne mecze za nami, a Partyzantowi punkty uciekają, tak naprawdę ten zespół jest mocno zagrożony strefą spadkową.  - "Teraz nas czeka trudny mecz w Kajetanowie i jedziemy tam po punkty. Musimy wygrać w końcu, mam nadzieję że to szczęście się odwróci, karta się zmieni. Jestem dobrej myśli."  - zapowiada walkę w kolejnej części sezonu trener Komisarski.

Dodajmy jeszcze, że spotkanie w Radoszycach sędziowała trójka arbitrów ze Starachowic z dobrym znajomym koneckich fanów Rafałem Rzeszutkiem, któremu na jesieni jeden z kibiców Neptuna zniszczył auto. Rzeszutek tym razem był liniowym, a jego praca tradycyjnie niezbyt podobała się kibicom.

Partyzant Radoszyce - Klimontowianka Klimontów 0:0

W następny weekend Neptun  u siebie podejmie Kamienną Brody, a Partyzant na wyjeździe zagra z Lubrzanką Kajetanów.

Galeria zdjęć:

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tkn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%