REKLAMA

W 77 lat po mordzie w Młynku Nieświńskim [wideo, zdjęcia]

W 77 rocznicę mordu w Młynku Nieświńskim przy pomniku nieopodal tej miejscowości odbyły się skromne uroczystości upamiętniające zmarłych. Dokładnie 22 kwietnia 1944 roku w tym miejscu zamordowano dziesięciu mężczyzn z ówczesnego powiatu koneckiego. 

REKLAMA

O tym co się wydarzyło w Młynku opowiada Marek Kozerawski, który kilka lat temu postanowił przywrócić pamięć temu wydarzeniu i zainicjował wybudowanie miejsca pamięci w lasku nieopodal miejscowości. Kozerawski zdarzenia z 1944 roku określa jako odwet na Polakach – „Było to zwyczajem okupanta, że za jednego Niemca musiało zginąć dziesięciu przypadkowych Polaków i tego dnia, 22 kwietnia 1944 roku z więzienia powiatowego, które mieściło się w Końskich wywieziono dziesięciu Polaków do Wólki koło Słupi Koneckiej i do Młynka. Tam ich rozstrzelano we wcześniej wykopanym grobie przez miejscową ludność” – mówi nam sołtys sołectwa Rogów i radny Rady Miejskiej w Końskich.

REKLAMA

W czwartek w skromnych, rocznicowych uroczystościach udział wzięli: Zofia Adamczyk wraz z wnukami – to rodzina jednego z zamordowanych; przewodniczący koneckiego koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Andrzej Kosma, burmistrz Końskich Krzysztof Obratański, wiceburmistrz Marcin Zieliński, przewodniczący Rady Miejskiej w Końskich Piotr Słoka oraz wspomniany opiekun miejsca pamięci Marek Kozerawski, a także pojedynczy przedstawiciele lokalnej społeczności. Wszyscy oni oddali hołd poległym poprzez złożenie wieńców i zapalenie zniczy.

77 lat temu niemiecka żandarmeria rozstrzelała dziesięciu mężczyzn. Byli to: Michał Ziomek z Ruskiego Brodu, Zygmunt Makuch z Końskich, Edward Widuliński z Końskich, Jan Mączyński z Końskich, Henryk Jakubowski z Nieborowa, Roman Swat z Nieborowa, Edward Piotrowski ze Szczurek, Paweł Madej z Woli Kuroszowej, Henryk Rusek z Pawłowa i Wincenty Gałecki z Radoski.

Burmistrz Końskich Krzysztof Obratański podkreśla, że to niezwykle ważne by pamięć o tego typu wydarzeniach przetrwała  –„Takich miejsc na Ziemi Koneckiej jest bardzo dużo. Część z nich tak jak tutaj oznaczona jest kamieniami, krzyżami. Część została tylko w pamięci najbliższych albo już została pokryta niepamięcią. Chwała tym, którzy pamiętają i którzy powodują, że ta pamięć ma taki materialny punkt oparcia. W tym momencie chciałbym podziękować panu Markowi Kozerawskiemu, który jest takim strażnikiem pamięci lokalnej i on doprowadził do tego, że tu pojawił się kamień, krzyż i ta tablica. My odejdziemy, a ten kamień zostanie i zawsze będą mogli spotykać się tu ludzie i przywoływać pamięć tych, którzy zostali w tak młodym wieku zamordowani, a ich życie przerwano tylko dlatego, że byli Polakami” – mówił do zgromadzonych Obratański.

Rodzina jednego ze zmarłych po latach dokonała przeniesienia trzech ciał na cmentarz w Końskich. Tam również w czwartek udała się delegacja by złożyć znicze oraz kwiaty.

Zdjęcia:

REKLAMA

4 thoughts on “W 77 lat po mordzie w Młynku Nieświńskim [wideo, zdjęcia]

  1. Niemcy do dziś nie odpowiedzieli za te zbrodnie a dodatkowo próbują wpływać na
    nasze życie i decydować o nas za pomocą mediów różnego rodzaju i totalnej ,szerokiej opozycji.Współczesna targowica.
    Zbrodni dopełnili wywożąc i mordując elity polskiego patriotycznego społeczeństwa w Katyniu , Ostaszkowie ,Starobielsku itp. co zaowocuje na stulecia , durnym narodem lepiej manipulować.
    A żartem historii jest że to dziś Polki jezdza do Niemiec za ichnie euro lub ich potomkami … opiekowac sie bylymi starymi hitlerowcami lub ich dziecmi ,to się w głowie nie miesci.

  2. Oczywiscie mój błąd , miało być –
    ” Zbrodni dopełnili Rosjanie wywożąc i mordując elity … ” itd
    Brawo za czujność .

    • A powiedz mi, dlaczego dla Polek nie ma pracy w Polsce? Dodałabym, że tej zbrodni na Narodzie Polskim dopełnił Balcerowicz, kiedy już wszystko zostało nie tylko wywalczone i odbudowane, by sprzedawać to za grosze zachodnim koncernom, a ludzi wyrzucać na bruk. Ilu popełniło samobójstwa, ilu nie dożywa połowy swych lat, bo są wyniszvzani obcymi, kapitalistycznymi regułami rynkowymi, gdzie liczy się tylko zysk? Dlaczego powszechnie nakłania się ludzi do wyjeżdżania za pracą za granicę, a tych którzy nie chcą takiej pracy jak opisujesz, uznaje się za nierobów?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *