REKLAMA

WIDEO: Orszak Trzech Króli 2020 w Końskich

Dwunasty raz w Polsce i po raz piąty przez Końskie przeszedł Orszak Trzech Króli. U nas Trzej Królowie ponownie wyszli z trzech parafii, a spotkali się pod Kolegiatą św. Mikołaja. W uroczystych pochodach udział wzięło wielu mieszkańców.

REKLAMA

Jako pierwsi na szlak wyruszyli parafianie z Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Zebrali się oni po mszy sprawowanej przez ks. proboszcza Tomasza Janickiego pod kościołem przy ulicy Robotniczej około godziny 12:30. Przewodził im afrykański król Baltazara – w tym roku został nim parafianin Witold Pawlik. Niebieski, afrykański orszak maszerował żwawo w rytm skocznych, religijnych piosenek.

O 12:45 ruszył drugi orszak, koloru zielonego. Z parafii Chrystusa Odkupiciela wiernych prowadził azjatycki król Melchior w rolę którego wcielił się Kamil Cholewa. Tradycyjnie już w Końskich orszak prowadzili lokalni karatecy, ale nie zabrakło też wielu innych ciekawych postaci.

REKLAMA

Na trasę jako ostatni wyszli parafianie z św. Mikołaja. Dowodził im europejski król Kacper, którym po raz kolejny został Michał Kołodziejczyk. Orszak czerwony szedł w rytm Poloneza.

Wiernych pod kolegiatą witał ks. dziekan Andrzej Zapart.

Po wędrówce orszaki pod Kolegiatą św. Mikołaja przywitali gospodarze – miejscowy proboszcz ksiądz dziekan Andrzej Zapart oraz burmistrz Końskich Krzysztof Obratański.

„Dzisiaj Polska jest pięknym krajem. Przez chwilę oglądałem z różnych miast jak wyglądają te pochody, orszaki królewski. Chcę Was na początku bardzo pięknie powitać i pozdrowić. Gdy patrzę z tej wysokości raduje się serce, że tylu ludzi stanowi orszak dobrej miłości. To jest dopiero maszerowanie i z radością w sercu, bo podążamy do żłóbka. Wierzymy, że on stał się człowiekiem, bo tak pięknie kocha człowieka. I te stroje są wyrazem naszej radości. Cieszmy się i radujmy! […] Stanowimy piękną wspólnotę, miłości, ludzkiej życzliwości. Jeszcze raz pozdrawiam Was, jak Wy pięknie wyglądacie! Ja dzisiaj nawet komunię dawałem w koronie. Pozdrawiam!” – przemawiał dziekan Andrzej Zapart.

„Witam Wasze Królewskie Mości. Witam Królowe i Królów! Dzisiaj to miasto jest Królowie, dziś to Trzej Królowie obejmują władzę, którą im przekazuję. Wszystkie wioski z miastami, oby w tym roku były objęte błogosławieństwem Dzieciątka Jezus i naszą wspólną modlitwą. Wszystkiego Najlepszego!” – życzył i przemawiał Krzysztof Obratański, burmistrz Końskich.

Przy wejściu do kolegiaty królowie przywitali się także mieszkańcami. Kacper oraz Baltazar zrobili to śpiewająco. Orszakom w tym momencie towarzyszyła już święta rodzina, którą w tym roku stanowili harcerze – Wiktoria Dobosz oraz Dawid Solarz. Lektorem, a zarazem Herodem był Paweł Milcarek.

Królowie poprowadzili mieszkańców na wspólne kolędowanie.

Po przywitaniu wszyscy ruszyli już we wspólnym pochodzie dookoła koneckiego skweru by przemarsz zakończyć pod ołtarzem polowym. Tam miały miejsce: Pokłon Trzech Królów przed dzieciątkiem Jezus, a następnie wspólne kolędowanie. Zainteresowani mogli posilić się zupą na dziczyźnie z kuchni polowej, a także gorącą kawą i herbatą.

„Witaj Jezu ukochany, od patriarchów czekany, od proroków ogłoszony, od narodów upragniony” – oddawał pokłon afrykański król Baltazar.

„Witaj dzieciąteczko w żłobie, wyznajemy Boga w Tobie. Coś się narodził tej nocy, byś nas wyrwał z czarta mocy” – przemawiał azjatycki król Melchior.

„Witaj Jezu nam zjawiony, witaj dwakroć narodzony. Raz z ojca przed wieków wiekiem, a teraz z Matki człowiekiem” – kłaniał się europejski król Kacper.

Za kolędowanie w tym roku odpowiadała parafia Matki Bożej Nieustającej Pomocy.

W tym roku przepiękne kolędowanie przygotowała społeczność parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Tego typu, bardzo dynamiczne obchody Święta Trzech Króli zdaje się bardziej przypadły do gustu mieszkańcom Końskich na co wskazuje bardzo dobra frekwencja podczas tegorocznej imprezy. Dodajmy, że organizatorami Orszaku w Końskich oprócz trzech wspominanych koneckich parafii jest Stowarzyszenie Progres, w którym główną rolę odgrywa małżeństwo: Iza i Andrzej Kosowie. To oni po raz pierwszy sprowadzili do Końskich orszak i w kolejnych latach kontynuują dzieło jego organizacji. Za względy bezpieczeństwa odpowiadali przedstawiciele koneckich jednostek strzeleckich.

Zdjęcia (Paulina Adamczyk):

REKLAMA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *