REKLAMA

Wilki w powiecie koneckim! Czy są powody do obaw? [wideo, zdjęcia]

W ostatnim czasie na terenie Leśnictwa Korytków, które podlega pod Nadleśnictwo Barycz rozstawione fotopułapki uchwyciły na zdjęciach wilki. Jak się okazało mieszkańcy gminy Stąporków niedawno widzieli wiele tych drapieżników w okolicznych lasach, często przebiegających przez drogę między Końskimi a Stąporkowem, a wycie wilków słyszano także na terenie gminy Końskie.

REKLAMA

„Dużo wilków pojawiło się np. w Puszczy Suchedniowskiej koło Suchedniowa. Tam już od dawna są wilki, a przecież te lasy stykają się z naszymi. Ten rozrost wilków w tamtym rejonie spowodował to, że część wilków musiała wyemigrować za pożywieniem. Tutaj, kiedy tych wilków nie było, ich baza pokarmowa w postaci jeleni, saren, dzików lub innej zwierzyny drobnej była spora. To jest jego powód przyjścia tutaj – za jedzeniem” – opowiadał nam Piotr Borkowski, leśniczy z Leśnictwa Korytków.

Foto: Archiwum Nadleśnictwa Barycz

Zdjęcie było zrobione w okolicach rzeki Radomki, około pięciu kilometrów od Ruskiego Brodu. Wilk złapany w fotopułapkę to nie pojedynczy przypadek – był to jednak jedyny osobnik, któremu zrobiono zdjęcie na terenie Leśnictwa Korytków za dnia. Dużo więcej zdjęć tych zwierząt zrobiono w nocy, ponieważ wtedy drapieżniki są dużo bardziej aktywne. Mimo, że fotopułapki uchwyciły wilki na terenach Leśnictwa Korytków, to najwięcej doniesień o spotkaniu wilków napływa od mieszkańców gminy Stąporków. Pojechaliśmy więc do Koziej Woli by spytać mieszkańców, czy boją się tych dzikich zwierząt.

REKLAMA

„To jest niebezpieczne zwierze… chyba, że mu się nic nie robi. Ale staram się je omijać”  ; „Boję się wilków. Przecież to dzikie zwierze”   – mówili nam na miejscu mieszkańcy.

Mimo, że dużo mniej mieszkańców innych gmin widuje wilki, to rzecznik Nadleśnictwa Barycz Kamil Kubicki twierdzi, że zwierzęta występują także w lasach otaczających gminę Końskie –„W naszym nadleśnictwie regularnie od jakiegoś czasu słychać wilki. Było je widać w leśnictwie Izabelów, leśnictwie Wąsosz, dokładniej w okolicach miejscowości Piekło i Niebo. Tam regularnie wieczorami słychać nawoływania wilków. Ostatnio nawet nasz leśniczy, który tamtędy spaceruje, słyszał około trzech sztuk wołających do siebie” – mówił nam Kamil Kubicki.

„Wilk był tu praktycznie od zawsze, jednak były to okazy przechodnie, pojedyncze. Były na naszym terenie od wielu lat, jednak spotykało się je coraz rzadziej. Teraz można powiedzieć, że jest naszym domownikiem w lesie, zadomowił się” – podsumowuje Piotr Borkowski.

Foto: Archiwum Nadleśnictwa Barycz

Jak jednak odróżnić ślady wilka od dużego psa? Czy ślady łap to jedyna, skuteczna możliwość rozróżnienia zwierząt? O tym opowiadał nam leśniczy Piotr Borkowski -„Ślady wilków można pomylić z psami. One są podobne, czasem pies ma podobne tropy do wilka, a wilk podobne do psa. Natomiast odchody wilka są nie do pomylenia. One są zupełnie inne od psich. Tam są resztki sierści, resztki kości, żadne inne zwierze takich odchodów nie wydala. Na podstawie tego można stwierdzić, że wilków jest u nas dużo. Należy chyba się z tego cieszyć, bo to jest piękny i mądry drapieżnik” – opowiadał nam Piotr Borkowski

Kamil Kubicki uspokaja jednak, że zwykle nie ma powodu do obaw nawet przy bezpośrednim spotkaniu drapieżnika. –„Gdy widzimy wilka wydaje nam się, że on nam się przygląda. Wilk zazwyczaj gdy stoi naprzeciwko nas zazwyczaj nas nie widzi bądź jeszcze nas nie zauważył. Wilk bardzo dobrze widzi ruch i wyczuwa zapach. Gdy mamy taką okazję zobaczyć wilka to musimy się z tego cieszyć, bo gdy się tylko poruszymy, on najprawdopodobniej zaraz ucieknie” – tłumaczy Kamil Kubicki i dodaje –„Wilk nie powinien zaatakować człowieka, jeśli nie miał styczności z człowiekiem w swoim życiu. Zazwyczaj do ataków dochodzi tylko i wyłącznie wtedy, gdy on był przetrzymywany przez ludzi – najprawdopodobniej we wczesnej fazie rozwoju” – dodaje.

Foto: Regionalna Dyrkecja Lasów Państwowych w Radomiu

Warto też dodać, że wczoraj Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Radomiu podzieliła się na swoim fanpage’u na Facebooku informacją o pierwszym w województwie świętokrzyskim wilku, któremu założono nadajnik w ramach monitoringu wilków w Puszczy Świętokrzyskiej.

Szacuje się, że w naszym kraju żyje około 2 tysięcy wilków, a całkowite straty, które spowodowały w gospodarstwach domowych Polaków to 4%. Jednak, jak mówią leśniczy, wilki rzadko atakują bezpośrednio ludzi i nawet, gdy są widywane w okolicznych lasach, to nie ma powodów do paniki.

Zdjęcia (Nadleśnictwo Barycz, Nadleśnictwo Suchedniów):

REKLAMA

4 thoughts on “Wilki w powiecie koneckim! Czy są powody do obaw? [wideo, zdjęcia]

  1. Leśniczy czy Strażak Leśny jak już ro jeżdżą autami po lasach, ewentualnie krótko pospacerują wokół aut. A w autach czy przy pasie mają broń. A co ma zrobić zwykły mieszkaniec jak idzie kilka km nocą przez las i usłyszy wycie wilka. Dziki też niby boją się człowieka i co i na terenach wiejskich ale i miejskich wchodzą nawet na posesje. Czas kupić sobie broń … profilaktycznie.

  2. Najbardziej boją się wilka TYLKO myśliwi-mordercy, bo jest dla nich konkurencją i ci prymitywi są żądni tylko mordu, bo nie robią humanitarnej selekcji tak jak to robią wilki, stworzone przecież przez Boga ! Ręce precz od WILKÓW !

  3. Nagonka na wilki przez myśliwych trwa w najlepsze ! Żądza zabijania myśliwych jest pełna wściekłości, że do lasów powraca prawowity łowca-wilk ! Wilki boją się cZŁOwieka – i słusznie, bo cZŁOwiek jest nieprzewidywalny, większość jest z piekła rodem, nie ma żadnych zasad etycznych !

  4. Wilki wracają tam gdzie wcześniej je wytępiono. To bardzo dobra wiadomość. 2lata temu pojawiły się też w Lasach Lublinieckich gdzie mieszkam. Słyszałem ich wycie kilka razy, coś pięknego! Nie należy się ich bać ale trzeba bardziej zadbać o zabezpieczenie zwierząt gospodarskich. Las z wilkami to zdrowszy las!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *