Wiadomości z powiatu koneckiego – aktualności z Końskich i gmin

Zamknij
WAŻNE:

Burze wywołały zniszczenia na granicy powiatu koneckiego. Straty są duże

Arkadiusz Góral Arkadiusz Góral 10:19, 30.06.2026 Aktualizacja: 10:28, 30.06.2026
Skomentuj Burze wywołały zniszczenia na granicy powiatu koneckiego. Straty są duże Burze wywołały zniszczenia na granicy powiatu koneckiego. Straty są duże

Drzewa na drogach, zniszczone elewacje i sieci energetyczne. Wczorajsza burza, która przeszła także przez powiat konecki wyrządziła sporo strat. Najgorzej było na granicy naszego powiatu z powiatem opoczyńskim. Strażacy mówią o tym, że po przejściu huraganu lokalny "krajobraz zmienił się bezpowrotnie" . 

W poniedziałkowy wieczór, 29 czerwca, nad granicą powiatów koneckiego i opoczyńskiego przetoczyła się gwałtowna, niszczycielska burza. Silny wiatr łamał wielkie drzewa jak zapałki, całkowicie zablokował drogę krajową nr 74 oraz uszkodził budynki mieszkalne i komercyjne - w tym znaną salę weselną. Najbardziej ucierpiały miejscowości Maleniec, Koliszowy oraz Grębenice. Strażacy z Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej walczyli z żywiołem do północy.

Front burzowy nadciągnął nad teren powiatu koneckiego w poniedziałkowe popołudnie. Pierwsze drastyczne zgłoszenia zaczęły napływać do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Końskich po godzinie 18:00. Żywioł uderzył z niespotykaną siłą, koncentrując swoje niszczycielskie zarzewie w pasie przygranicznym województw świętokrzyskiego i łódzkiego, pustosząc w szczególności gminę Ruda Maleniecka.

Paraliż na drogach i zniszczona stacja paliw

Jednym z kluczowych zadań służb ratunkowych było jak najszybsze udrożnienie szlaków komunikacyjnych. Wiatr powalił dziesiątki drzew na drogę krajową nr 74 w miejscowości Koliszowy, całkowicie blokując przejazd i odcinając ważny trakt transportowy. Do działań natychmiast skierowano zastępy OSP Ruda Maleniecka oraz Jednostkę Ratowniczo-Gaśniczą (JRG) z Końskich.

[FOTORELACJANOWA]34709[/FOTORELACJANOWA]

Sytuacja w Koliszowach była dramatyczna. Poza zablokowaną trasą krajową i drogami powiatowymi, runęły tam drzewa na lokalną stację paliw. Ciężkie konary spadły wprost na zaparkowane samochody, powodując ogromne straty materialne. Strażacy zmuszeni byli działać w skrajnie trudnych warunkach, zabezpieczając teren i sukcesywnie usuwając kolejne pnie przy użyciu specjalistycznego sprzętu. Kolejne wezwanie dotyczyło budynku jednorodzinnego w Koliszowach, na którego dach runęło potężne drzewo, uszkadzając poszycie.

Dramat w Maleńcu i Grębenicach: Zerwany dach sali weselnej

Niemniej groźne zdarzenia miały miejsce w sąsiednim Maleńcu oraz na granicy z Grębenicami. Około godziny 20:18 straż pożarna otrzymała alarmujące zgłoszenie o zerwanym dachu na tamtejszej sali bankietowej (weselnej). Podmuchy wiatru dokonały tam gigantycznych zniszczeń strukturalnych - jednak przede wszystkim dotyczyły one okien i elewacji. Do zabezpieczenia obiektu zadysponowano aż 4 zastępy straży pożarnej, w tym specjalistyczny podnośnik hydrauliczny oraz samochód operacyjny z JRG Końskie, które wspierały ratowników z Rudy Malenieckiej.

"To był długi wieczór dla naszej jednostki. Po 18.30 zostaliśmy zadysponowani do usunięcia drzewa w Maleńcu. W trakcie zgłaszania wyjazdu otrzymaliśmy dyspozycje dla drugiego zastępu... Akcje prowadzone były przez nasze dwa zastępy nieustannie do północy. Skala zniszczeń na terenie naszej gminy, szczególnie w drzewostanie jest ogromna. Krajobraz w Maleńcu i na granicy województwa w Koliszowach zmienił się bezpowrotnie" - relacjonują na gorąco druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Rudzie Malenieckiej.

[FOTORELACJA]34709[/FOTORELACJA]

Praca strażaków w całym powiecie - od porannych podtopień po nocną walkę z żywiołem

Warto podkreślić, że choć wieczorne epicentrum kataklizmu dotknęło bezpośrednio gminę Ruda Maleniecka, to strażacy z Komendy Powiatowej PSP w Końskich oraz okolicznych OSP mieli ręce pełne roboty na terenie całego powiatu koneckiego już od wczesnych godzin porannych. 

Działania ratowników rozpoczęły się już o godzinie 07:58 w samych Końskich przy ul. Zamkowej 12, gdzie strażacy wypompowywali wodę z zalanej piwnicy banku Pekao S.A. Przed południem, o 11:14 w Stąporkowie przy ul. Stanisława Staszica 5, aż cztery zastępy w pośpiechu walczyły z niebezpiecznym pożarem składowanego zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego w budynku. Z kolei wczesnym popołudniem (12:39) w Nowym Kazanowie na ul. Koneckiej wiatr dał o sobie znać po raz pierwszy, gdy złamany konar drzewa zablokował pas drogi krajowej.

To jednak nie wszystko - w Końskich przy ul. Armii Krajowej dwukrotnie (o 14:13 i 16:13) interweniowano w budynkach wielorodzinnych z powodu groźnych alarmów z czujników tlenku węgla (wywołały je najpewniej tzw. cofki). O 18:23 na ul. Polnej strażacy pomagali przy awaryjnym otwarciu mieszkania. W międzyczasie w regionie wybuchały pożary: od godziny 15:41 trzy zastępy gaśnicze walczyły z ogniem, który zajął poszycie leśne i trawy w Bernowie, a o 18:46 podobna interwencja związana z pożarem poszycia lasu miała miejsce w Nowym Sokołowie.

Wszystkie te incydenty, nałożone na wieczorny paraliż wywołany huraganowym wiatrem i nawałnicą w rejonie Maleńca, Koliszów oraz sąsiadujących Grębenic, układają się w obraz ogromnej determinacji, z jaką nasi ratownicy dbali o bezpieczeństwo mieszkańców powiatu koneckiego przez całą dobę. 

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tkn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%