Tragiczne zdarzenie, do którego doszło 15 lutego w lesie w Młynku Nieświńskim, w gminie Końskie, wstrząsnęło lokalną społecznością i wywołało poważne pytania o bezpieczeństwo mieszkańców. Sprawa dotyczy ataku trzech dużych psów w typie rasy bullmastiff, które według relacji świadków - wydostały się z niezabezpieczonej posesji i zagryzły spacerującego z opiekunami psa. Przytaczamy wypowiedzi świadków i komunikat koneckiej policji. AKTUALIZACJA: Po opublikowaniu artykułu z redakcją kontaktował się właściciel zwierząt, którego nasi wcześniejszy rozmówcy bezpośrednio nie wskazywali. Poprosiliśmy mężczyznę o przekazanie nam do publikacji swojego stanowiska w sprawie.
O sprawie poinformowała publicznie Lucyna Makówka, publikując obszerny, ostrzegawczy wpis na lokalnym forum internetowym.
Relacja z miejsca zdarzenia
W swoim poście Lucyna Makówka szczegółowo opisuje przebieg wydarzeń (w tym tekście nie zmieniamy żadnych cytatów, z uwagi na charakter sprawy pozostawiamy je w oryginalnym brzmieniu):
Lucyna Makówka (post na lokalnym forum):„UWAGA‼️ BĄDŹCIE OSTROŻNI ‼️ Post ma charakter informacyjno-ostrzegawczy i jest skierowany głównie do mieszańców gminy Końskie z obszaru Rogowa, Młynka, Nieświnia. Dziś tj 15 lutego ok. godziny 13tej moi znajomi spacerowali ze swoim pieskiem po lesie w Młynku Nieświńskim. Pies biegał bez smyczy, ponieważ nigdy się nie oddala, nie gania leśnej zwierzyny, jedynie obwąchuje postawione tropy. Pod koniec spaceru, gdy zbliżali się już do wsi, niespodziewanie na ścieżkę wybiegły trzy ogromne psy w typie rasy Bullmastiff i bez zawahania ruszyły w ich kierunku. Przerażeni znajomi rzucili się do ucieczki instynktownie kierując się do pobliskiej drogi i zabudowań. Niestety ich piesek nie zdążył uciec i został na miejscu zagryziony przez agresywne psy😭😭 Istnieje realne prawdopodobieństwo, że jego śmierć uratowała ich życie, ponieważ skupił na sobie atak 🥹. Na miejsce bezzwłocznie został wezwany patrol policji. Psy zostały namierzone. Po wszystkim samodzielnie wróciły na teren posesji, której stróżują. Nie wiadomo czy ich samowolka była incydentalna czy wychodzą poza podwórko regularnie. Ogrodzenie jest w bardzo złym stanie i nie będzie stanowiło dla nich żadnej przeszkody w przyszłości ‼️Ich właściciel został zidentyfikowany i ukarany mandatem, którego nie przyjął, ponieważ nie poczuwa się do odpowiedzialności a jego zdaniem jego psy są przyjazne i pozbawione agresji. Sprawa będzie miała finał w sądzie ☑️, co absolutnie nie umniejszy bólu po stracie najwierniejszego przyjaciela 💔. Posesja z bullmastiffami znajduje się na terenie od lat nieczynnej świniarni (dla okolicznych ludzi rozpoznawalne miejsce) – pierwsza polna droga w lewo jadąc od młynka w kierunku nieświnia (za dino).PS. załączone zdjęcie psów powstało bezpośrednio kilka minut po ataku, gdy zrozpaczeni opiekunowie wrócili na miejsce tragedii samochodem łudząc się, że ich psiak nadal żyje i będą mogli zawieźć go do kliniki weterynaryjnej. Niestety. Miał rozerwane gardło i brzuch. Ciało zagryzionego psa zostało zabezpieczone w celu przeprowadzenia sekcji przez Zakład Higieny Weterynaryjnej i wydania pisemnej opinii dla celów dowodowych rozprawy sadowej.”
Opis ten wskazuje nie tylko na brutalność samego ataku, ale również na realne zagrożenie dla ludzi, którzy w tym czasie znajdowali się w lesie.
List do redakcji: strach mieszkańców i apel o interwencję
Do redakcji wpłynął również list od mieszkańca, który jak podkreśla – stracił w ataku swojego przyjaciela i obawia się o bezpieczeństwo okolicznych rodzin.
Autor listu do redakcji: „Szanowna Redakcjo,zwracam się do Państwa z prośbą o pilne nagłośnienie sprawy, która w ostatnim czasie drastycznie wpłynęła na poczucie bezpieczeństwa mieszkańców w okolicy. Mamy do czynienia z powtarzającym się, rażącym zaniedbaniem ze strony właściciela psów, które stwarzają realne zagrożenie dla ludzi i zwierząt. Mimo zapewnień właściciela o rzekomym zabezpieczeniu terenu posesji, należące do niego psy regularnie wydostają się na zewnątrz. Zwierzęta te poruszają się bez jakiegokolwiek nadzoru (smyczy czy kagańca) nie tylko po terenach leśnych, ale również w bezpośrednim sąsiedztwie domów mieszkalnych. Należy podkreślić, że psy te należą do rasy wymagającej odpowiedzialnego prowadzenia i socjalizacji. Brak odpowiedniego ułożenia czyni je nieprzewidywalnymi i trudnymi do opanowania. Niestety, nasze obawy znalazły już potwierdzenie w faktach. Doszło do ataku, w wyniku którego dotkliwie pogryziony został pies. To zdarzenie jednoznacznie wskazuje na agresywny charakter zwierząt biegających luzem. Istnieje uzasadniona obawa, że kolejną ofiarą ataku może stać się człowiek, w tym bawiące się w okolicy dzieci. Uważamy, że nie można czekać z reakcją do momentu, aż dojdzie do kolejnej nieodwracalnej tragedii. Liczymy na Państwa wsparcie i interwencję medialną.[...]. Sprawa została zgłoszona na policję wczoraj tj. 15.02.2026. Z tego co mi wiadomo dziś do południa również wpłynęła do straży miejskiej [...] to był mój psi przyjaciel.”
List pokazuje narastający niepokój mieszkańców oraz przekonanie, że tragedii można było zapobiec.
Stanowisko policji
Do sprawy odniosła się Komenda Powiatowa Policji w Końskich. Oficjalny komunikat przekazał Krzysztof Bernat, młodszy aspirant, zastępca oficera prasowego KPP w Końskich:
„W dniu 15 lutego br., w godzinach wieczornych, funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji podjęli interwencję w związku ze zgłoszeniem dotyczącym niewłaściwego trzymania zwierzęcia.
Na miejscu policjanci ustalili, że 38-letni mężczyzna nie zapewnił środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, czym dopuścił się wykroczenia z art. 77KW. W toku czynności mundurowi sporządzili stosowną dokumentację procesową.
W związku z ujawnionym naruszeniem przepisów przeciwko mężczyźnie sporządzono dokumentację do wniosku o ukaranie, który zostanie skierowany do właściwego miejscowo Sądu Rejonowego.
Policja przypomina, że właściciele oraz opiekunowie zwierząt zobowiązani są do zapewnienia im właściwych warunków bytowych oraz nadzoru zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. W przypadku ujawnienia nieprawidłowości funkcjonariusze podejmują zdecydowane działania przewidziane prawem".
Mieszkańcy pytają: co dalej?
Choć sprawa trafiła już na drogę sądową, mieszkańcy Rogowa, Młynka i Nieświnia podkreślają, że mandat czy wniosek o ukaranie nie cofnie tragedii ani nie przywróci poczucia bezpieczeństwa. W ich ocenie kluczowe jest skuteczne zabezpieczenie posesji i realny nadzór nad psami, zanim dojdzie do kolejnego, być może jeszcze tragiczniejszego zdarzenia.
Zapowiedziane kontrole i możliwe dalsze kroki prawne
Z naszych ustaleń wynika również, że dzielnicowy odpowiedzialny za ten rejon zadeklarował prowadzenie częstszych kontroli posesji, z której psy miały się wydostać. Działania te mają na celu sprawdzenie, czy właściciel rzeczywiście zabezpieczył zwierzęta w sposób zgodny z obowiązującymi przepisami oraz czy nie dochodzi do kolejnych naruszeń. Z kolei w trakcie wcześniej opisywanej interwencji właściciel zwierząt nie przyjął mandatu karnego - taką informację na wczesnym etapie sprawy przekazały nam służby.

Jednocześnie jak wynika z rozmów z osobami zaangażowanymi w sprawę, nie jest wykluczone skierowanie pozwu cywilnego przeciwko właścicielowi psów. Taka droga prawna mogłaby dotyczyć odpowiedzialności za poniesioną stratę oraz doznaną krzywdę. Na tym etapie żadne decyzje w tej sprawie nie zostały jeszcze oficjalnie ogłoszone, jednak temat pozostaje otwarty.
Mieszkańcy podkreślają, że samo postępowanie wykroczeniowe nie rozwiązuje problemu w całości. Ich zdaniem kluczowe jest trwałe wyeliminowanie zagrożenia i realna kontrola sytuacji, zanim dojdzie do kolejnego ataku, być może na ludzi.
AKTUALIZACJA: Po opublikowaniu artykułu z redakcją kontaktował się właściciel zwierząt, którego nasi wcześniejszy rozmówcy bezpośrednio nie wskazywali. Poprosiliśmy mężczyznę o przekazanie nam do publikacji swojego stanowiska w sprawie.
W piątek utrudnienia drogowe w centrum Końskich
Nie jestem za tym co się dzieje w tym mieście starostwie gminie itd ale ludzie robi się remont źle nie robi źle....przecież to jest robione między innymi dla was!!!! tego typu inwestycje maja w sobie wiele nieprzewidywalnych problemów nigdy nie będzie tak że wszystko się zrobi na czas ale ważne że jest coś robione a 3 miesiące w ta czy w tamtą , naprawdę ten płacz oponentów burmistrza jest żałosny i to pewnie z bliskiego otoczenia albo niedoszłego stanowiska które się miało dostać.
robert
15:46, 2026-05-21
Trwają zapisy na Konecki Maraton Pieszy
Strasznie drogą ta impreza to jeszcze ktoś musi na tym zarobić????
X p
23:41, 2026-05-20
Dzień Otwarty w ZSP nr 2 w Końskich z MR SEBII!
Partyjniacy się lansują. O ile mnie pamięć nie myli to Banasik chodził do Kanady,ale nie jestem pewny czy ją skończył Ps.Pytanie trzecie Co kudłaty robi na stanowisku dyrektora. Facet bez charyzmy, doświadczenia w kierowaniu szkołą, bez szacunku u nauczycieli i uczniów. Ale kolega starosty. Kolesiostwo.
Marcin
21:52, 2026-05-20
Rozmowa o przyszłości Stąporkowa. Spotkania online
Rozmowa o przyszłości, właśnie w tej chwili cymbał kita wyje syreną, system powiadomiania to komórki a nie wycie prostaku lanserze
Czellito
18:42, 2026-05-20
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
5 0
Po co ta cenzura pysków xD te pchlarze są podejrzane i jest jakaś ochrona danych osobowych przed wyrokiem czy co?
5 0
To jest wina sądów, w tym koneckiego. Znam sprawę totalnej tolerancji dla właściciela uciążliwego psa, który wręcz przedstawia się za pokrzywdzonego zgłoszeniami policji. Pora się zabrać za sądy i policję tolerujące brak odpowiedzialności za psy.
Pozostałe komentarze
2 0
Pieski
Niedawno w telewizji
chłopiec mały uciekał,
Schował się w rowie,
drugiego dnia nikt nie czekał.
Pieski nie żyją,
sąsiad nie rozumiał,
i sprawa zakończona.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tkn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz