Ekspozycja stanowi rzadką okazję do obcowania z tradycyjnym malarstwem japońskim Nihonga. Ta technika została sformalizowana w XIX-wiecznej Japonii po zakończeniu sakoku, czyli polityki izolacji Japonii, trwającej ponad dwa wieki (1639 – 1853) jako odpowiedź na gwałtowny napływ zachodnich wzorców. Nihonga jest niemal nieznana w Polsce i rzadko spotykana w Europie. Powodem jest trudny, czasochłonny proces pracy oraz ograniczony dostęp do oryginalnych materiałów, sprowadzanych głównie z Japonii.
Artystka tworzy obrazy przy użyciu ręcznie przygotowywanych farb z naturalnych pigmentów pozyskiwanych m.in. z kamieni, muszli, gleb i rud metali. W swoich pracach wykorzystuje również płatkowe złoto i srebro, nanoszone na wysokiej jakości ręcznie wykonywane papiery washi sprowadzane z Japonii. Dzięki temu obrazy zachwycają subtelnym blaskiem, trwałością oraz niezwykłą głębią kolorów.

Dagmara Okła to artystka wizualna, która swój warsztat rozwijała w Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi, a obecnie studiuje w Kyoto University of the Arts na kierunku Nihonga. Znajomość języka japońskiego pozwala jej uczyć się bezpośrednio od tamtejszych mistrzów i zgłębiać klasyczne sztuki u samego źródła. Wyjątkowym punktem jej artystycznej drogi była również praktyka w legendarnej wytwórni pigmentów Nakagawa Gofun Enogu, gdzie poznała tradycyjne metody pracy z pigmentami, kultywowane w Japonii od pokoleń.
Niezwykłym elementem tożsamości twórczej artystki jest jej wykształcenie farmaceutyczne. Proces ręcznego tworzenia własnych farb z minerałów, muszli i ziem przypomina w jej wydaniu opracowywanie dawnych, precyzyjnych receptur leków - to współczesna alchemia, w której kultura Wschodu spotyka się z laboratoryjną dokładnością.
Podczas wystawy w Końskich widzowie będą mogli zobaczyć dzieła stworzone przy użyciu japońskich pigmentów mineralnych, perłowego pyłu ze sproszkowanych muszli oraz płatków złota i srebra, nałożonych na ręcznie wytwarzany japoński papier washi. Dzięki zastosowaniu rzadkiej metody momigami (fizycznego marszczenia papieru) oraz unikalnej grze światła, obrazy dosłownie „ożywają” wraz z każdym ruchem widza.
[ZT]363867[/ZT]
[ZT]364859[/ZT]
Kolizja dwóch aut na skrzyżowaniu w Końskich
Tak jak przy poprzednich artykułach, w komentarzach dominują opinie drobnych i raczej słabo wyedukowanych cwaniaków z zaułków "naszej metropolii", dla których jedynym rozwiązaniem problemu dużej ilości kolizji na feralnym skrzyżowaniu jest ciągłe poprawianie, i przebudowy. Ludzie, nie słuchajmy głupoli i lobby remontowe-drogowe, które wymuszają na władzach remont czy przebudowe. Zaczynam podejrzewać, że wszelkie działania w tym temacie piszą niedouczeni ludzie którzy nie potrafia sobie poradzic na zwykłym skrzyżowaniu, a może nawet jakieś lobby remontowo-drogowe które chciałoby mieć zamówienia na nowe remonty. Przecież to jest proste skrzyżowanie, chyba najprostrze jakie można zrobić. Po co komplikować coś co powinno dobrze działać? Przecież nie będziemy remontować każdego skrzyżowania, bo kilka osób nie potrafi prawidłowo zachować się na najprostrzym skrzyżowaniu. Należalo by zacząć od podstaw, od odpowiedzi czy dany kierowca dobrze widzi, czy zna przepisy ruchu drogowego, czy poprawnie je stosuje. Może czas aby policja zaczeła odbierac prawojazdy i kierować na ponowne badania lub egzaminy.
apel
14:12, 2026-06-10
Kolizja dwóch aut na skrzyżowaniu w Końskich
ciekawe czy to miejscowi tak kochaja to skrzyzowanie ? przyjezdnemu jeszcze mozna przymknac oko niedzielny kierowca w innyhc miejscach to bywa roznie ale jesli w wiekszosci swoi tak jezdza to nie ma na to zadnego wytlumaczenia dla takich kierowcow nawet swiatla tunele wypraowadzajace i nie wiem jakie cuda nie pomoga !!!! karac i kierowac na ponowne egazaminy !!!
stachu
13:49, 2026-06-10
Kolizja dwóch aut na skrzyżowaniu w Końskich
Czy to skrzyżowanie było kropione przez duchownego? Może tutaj leży przyczyna.
A
13:39, 2026-06-10
Konecki szpital inwestuje w kardiologię i edukuje
A zapisy do kardiologa w tym szpitalu to na kiedy są, ile trzeba czekać? I wszystko w temacie.
A
13:37, 2026-06-10
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tkn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz