REKLAMA

Bomba w Urzędzie Stanu Cywilnego – to tylko ćwiczenia [wideo, zdjęcia]

Na wypadek działań terrorystów i przestępczości zorganizowanej miały przygotować nasze służby i urzędników piątkowe manewry. W rozbudowanych ćwiczeniach udział wzięły: straż pożarna, policja, straż miejska i pogotowie ratunkowe.

REKLAMA

„Gra polegała na tym aby wypracować właściwe koncepcje i decyzje związane z ewakuacją obiektu, pracowników Urzędu w zapasowe miejsca. W pewien sposób przez te ćwiczenia sformułować nawyk, który wśród pracowników i nas jako osób kierujących urzędem powinien się pojawić aby w przypadku zagrożenia zadysponować ludźmi, aby w miarę szybko ewakuowali się z budynku. Wcześniej była część teoretyczna dotycząca współdziałania wszystkich służb z terenu miasta i gminy. Chodziło o wypracowanie takiej koncepcji współpracy by w przypadku zagrożenia szybko i skutecznie ewakuować te obiekty.” – powiedział nam na miejscu manewrów wiceburmistrz Końskich Krzysztof Jasiński.

Wybuchła bomba, a w środku budynku Urzędu Stanu Cywilnego uwięzieni byli ludzie. Służby musiały więc zrobić wszystko by ich ewakuować. O scenariuszu manewrów szerzej opowiedział nam komisarz Mariusz Świeca z koneckiej policji. –„Założeniem tutaj głównym było podłożenie, wrzucenie ładunku wybuchowego do USC w wyniku, którego po eksplozji zostały uwięzione dwie osoby i wybuchł pożar. Współdziałanie służb – policji, straży pożarnej, pogotowia miało na celu podjęcie skutecznych, szybkich działań zmierzających do uwolnienia tych osób, opanowania sytuacji, a dalej działań typowo policyjnych. Ich celem było zabezpieczenie procesowe materiałów dowodowych do dalszych czynności prowadzonych w tej sprawie.” – powiedział nam koordynator manewrów z ramienia Komendy Powiatowej Policji w Końskich.

REKLAMA

Manewry 7

Nim jednak zabezpieczono dowody miały miejsce sceny bardzo dramatyczne. Jedną z pracownic w bardzo złym stanie strażacy wynieśli z parteru budynku. Drugą, która była w szoku musieli ewakuować przy pomocy ciężkiego sprzętu z piętra urzędu. –„Jedna osoba w panice już nie mogąc wyjść dolnymi drzwiami musiała uciec ratować swoje życie na poddasze i trzeba było podjąć ewakuację tej osoby przy użyciu drabiny. Drugi zastęp dokonał ewakuacji jednej poszkodowanej osoby już drzwiami wyjściowymi. Na chwilę obecną sytuacja jest opanowana, pożar ugaszony, a jednostki będą już zwijać sprzęt i wracać do bazy.”– opowiada Jan Chrabąszcz, komendant miejsko-gminny Ochotniczych Straży Pożarnych.

Z ramienia straży pożarnej w ćwiczeniach udział brały trzy zastępy: JRG Końskie, OSP Końskie i OSP Dziebałtów. Strażacy, ale i pozostałe służby zapowiadają, że kolejne tego typu manewry mogą przenieść się w najbliższym czasie na teren innych jednostek użyteczności publicznej.

Zdjęcia:

REKLAMA
REKLAMA