REKLAMA

Dni Końskich 2018: Grzegorz Piechna i mnóstwo goli na otwarcie [wideo, zdjęcia]

To tradycja, że święto gminy Końskie rozpoczyna się od sportowego wydarzenia. W ostatnich latach był to mecz piłkarski przedstawicieli środowisk prawnych z drużyną połączonych sił urzędników i policjantów z naszego miasta. Tym razem prawników zastąpiła ekipa „Grzegorz Piechna i przyjaciele”. 

REKLAMA

„Chcieliśmy dokonać pewnych zmian w związku z tym, że to są wyjątkowe obchody. Chcieliśmy zaprosić sportowca, który swoim dorobkiem, postawą i tym, że reprezentował barwy Polski uświetnił 270-lecie nadania praw miejskich, 20-lecie Dni Końskich, chcieliśmy by zagościł na ziemi koneckiej i zaprezentował swoich przyjaciół.” – mówił nam Krzysztof Jasiński, wiceburmistrz Końskich.

Grzegorz Piechna z przyjaciółmi zagrał w Końskich ku uciesze przybyłych w piątek na Orlik przy ulicy Południowej kibiców. I zrobił to naprawdę dobrze. Były król strzlców II ligi, I ligi oraz Ekstraklasy zdobył dwie bramki, ale to wystarczyło tylko do remisu z zespołem złożonym z koneckich policjantów oraz urzędników.

REKLAMA

Konecczanie do przerwy nawet prowadzili, ale to właśnie popularny „Kiełbasa” swoimi dwoma trafieniami w końcówce doprowadził do wyrównania i ostatecznie mecz w regulaminowym czasie zakończył się wynikiem 6:6. Gole w tym spotkaniu zdobywali: dla zespołu policjantów i urzędników z Końskich – Rafał Ścisłowicz, Grzegorz Michorek – dwie, Grzegorz Grzela, Andrzej Durlik – dwie; dla drużyny „Grzegorz Piechna i przyjaciele” – Szczepan Ciesielski – dwie, Grzegorz Piechna – dwie, Robert Skorupa oraz Przemysław Binkowski.

Mimo remisu mecz należało rozstrzygnąć. Zorganizowano zatem serię rzutów karnych. W tych lepsi okazali się gospodarze – Mariusz Kosada obronił jedną z „jedenastek” wykonywanych przez przyjezdnych. Tym samym złoty puchar Przewodniczący Rady Miejskiej w Końskich Zbigniew Kowalczyk, wiceburmistrz Krzysztof Jasiński oraz burmistrz Krzysztof Obratański mogli wręczyć koneckim policjantom i urzędnikom. Drużyna Piechny otrzymała puchar w kolorze srebrnym.

Po meczu kapitanowie obu zespołów byli niezwykle zadowoleni z przeprowadzonej rywalizacji.

„Bardzo się cieszę, że akurat w Końskich taki mecz. Wszyscy praktycznie znają mnie w tych okolicach, fajnie że mnie zaproszono i fajnie było się pokazać. My gramy co niedziela w takim składzie, bawimy się piłką nożną. Myślę, że forma Waszych urzędników i policjantów jest całkiem niezła, dobrze wyglądają. Na początku mieliśmy spore problemy, ale później już było lepiej z nami.” – powiedział nam były reprezentant Polski.

„Każde zwycięstwo cieszy, ale tu nie chodziło o to kto jest lepszy, kto wygrał. Chodziło o dobrą zabawę i rozpoczęcie kolejnych Dni Końskich. Dla mnie to już jest bodajże piętnasty turniej, gdzie fajnie się bawię i uczestniczę w takim rozpoczęciu Dni Końskich. My staramy się dwa razy w tygodniu spotykać na Orliku koneckim i bawić się piłką. Tutaj spotkali się wszyscy tak zwani 40 + i jest nam bardzo miło, że jeszcze jakąś tam dobrą formę prezentujemy. Zachęcamy każdego do takiej aktywności. Wszyscy są uśmiechnięci, super zabawa na powietrzu, fair play i bez kontuzji. Każdy jest uśmiechnięty i zadowolony z zabawy, która się tutaj przed chwilą zakończyła.” – opowiadał nam Grzegorz Michorek, kapitan koneckiego zespołu, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego w KPP Końskie.

A już w sobotę oraz w niedzielę będziemy mogli uczestniczyć w kolejnych aktach Dni Końskich 2018. Przed nami mnóstwo wydarzeń społecznych i artystycznych. Między innymi w sobotę koncert da grupa DE MONO, a w niedzielę wokalistka Ania Dąbrowska.

Koneccy policjanci i urzędnicy – Grzegorz Piechna i przyjaciele 6:6 (5:4 po rzutach karnych)

Koneccy policjanci i urzędnicy: Krzysztof Sójka, Grzegorz Michorek, Rafał Ścisłowicz, Grzegorz Grzela, Tomasz Kruszyna, Sergiusz Gałwiaczek, Andrzej Durlik, Jarosław Smołuch, Mariusz Kosada.

Grzegorz Piechna i przyjaciele: Grzegorz Piechna, Grzegorz Koźmiński, Damian Gruszczyński, Marek Pic, Dariusz Lasota, Hubert Franczak, Tomasz Pawlik, Piotr Kosewicz, Przemysław Binkowski, Szczepan Ciesielski, Tomasz Milczarek.

Zdjęcia:

REKLAMA
REKLAMA