REKLAMA

Noc Muzeów w Maleńcu. Samuraj zachwycił przybyłych!

Noc Muzeów w Zabytkowym Zakładzie Hutniczym była pierwszą imprezą plenerową od dłuższego czasu, na której uczestnicy mogli być bez maseczek. Nic więc dziwnego, że do Maleńca przybyło sporo osób by pospacerować i zobaczyć coś ciekawego. 

REKLAMA

Spośród licznych atrakcji największą uwagą cieszył się pokaz mistrza Soke Ogawa – tradycyjnego samuraja, jednego z niewielu na świecie. Z kolei do smaku przypadł wszystkim „Podpiwek Fabrykancki” – to odtworzony napój, dawnego malenieckiego browaru. Zobaczcie relację wideo i mnóstwo zdjęć z nocy muzeów. 

Noc Muzeów w Maleńcu była pierwszą kulturalną imprezą na terenie powiatu koneckiego po ostatnich poluzowania restrykcji sanitarnych. Dla świata kultury to powrót przed publiczność po długich miesiącach –„Wszyscy cieszą się możliwością odkrywania i zwiedzania tego miejsca. Jest sporo atrakcji – nawet niektórzy wystawcy sami się do nas zgłaszali, bo byli tak złaknieni kontaktu z publicznością i zwiedzającymi” – mówi nam Maciej Chłopek, dyrektor Zabytkowego Zakładu Hutniczego w Maleńcu.

REKLAMA

Najmłodsi mogli wziąć udział w warsztatach mydlarskich z Anima Friends. Nieco starsi zainteresowani byli warsztatami i wykładem dotyczącym bartnictwa w Polsce, a także pokazem kaletnictwa –„Od czego nazwa? Od kaletki. A czym się różni torebka od kaletki? Torebka jest na pasku, na ramię, a kaletka do pasa. Uczę młodzież, bo to zanikające rzemiosło. Ja jestem amatorem, nie skończyłem szkół, ale bardzo lubię robić takie rzeczy w skórze […] Jestem odtwórcą historycznym i była potrzeba mieć kaletkę by rzeczy schować… no to sobie uszyłem. Kolegom się spodobało i chcieli by im odsprzedawać. I tak się zaczęło” – opowiada Tadeusza Majdura, kaletnik i rekonstruktor historyczny.

Wszyscy zaś z wielką uwagę zwiedzali Zabytkowy Zakład Hutniczy i podziwiali koło wodne, które co jakiś czas było wprawiane w ruch.

Podczas imprezy odbył się turniej strzelania z broni pneumatycznej, a także konkurs dla dzieci w poszukiwaniu skarbów. Najmłodsi z wykrywaczami metalu poszukiwali dóbr ukrytych pod maleniecką ziemią. Za te dwie atrakcje odpowiadało Stowarzyszenie Historyczne Pasja. Jego członkowie wewnątrz budynków muzeum prezentowali też wystawę rzeczy znalezionych podczas swoich poszukiwań – również na terenie Maleńca.

Na miejscu byli też członkowie Manufaktury Sztuk Wszelakich z Axlem Szemińskim na czele. Axel mieszkający w jurtach w Gustawowie w gminie Fałków do Maleńca ściągnął wybitną postać – mistrza Sokę Ogawę. To prawdziwy samuraj i nauczyciel tej sztuki w jedynej polskiej szkole (a właściwie to filii japońskiej szkoły, którą prowadzi jego matka). Ogawa wspólnie z polską żoną i jednym ze swoich uczniów zaprezentował pokaz walki mieczem oraz bronią białą – widowisko to cieszyło się ogromnym zainteresowaniem malenieckiej publiczności.

Chętni mogli także oglądać filmy w kinie stworzonym wewnątrz murów fabryki. Dla gości zorganizowano także kurs obsługi XIX-wiecznej armaty czarnoprochowej i wyrzutni rac kongrewskich z okresu powstań narodowych. Oczywiście nie zabrakło wystrzałów!

Natomiast „strzałem w dziesiątkę” okazał się „Podpiwek Fabrykancki”. To próba odtworzenia dawnych tradycji napitku, którym raczyli się dawni fabrykanci. „Podpiwek” w Noc Muzeów po raz pierwszy pojawił się na stole –„Jest i coraz mniej go jest, bo chyba przypadł smakiem do gustu zwiedzającym, ale on się pojawi przez sezon letni. Jak Państwu wspomniałem w tym roku wprowadzamy kosze piknikowe – one będą wypełnione miejscowymi wiktuałami i właśnie podpiwkiem fabrykanckim. Tę markę wskrzesiliśmy, smak został odtworzony i myślę, że będzie cieszyła się popularnością wśród zwiedzających” – opowiada Maciej Chłopek, dyrektor Zabytkowego Zakładu Hutniczego.

Dyrektor Maciej Chłopek prezentuje „Podpiwek Fabrykancki”

Odwiedzający będą mogli napój ten nabywać podczas wizyty w Muzeum w Maleńcu, a jest on wprost doskonały na wygaszenie pragnienia!

Sobotnia „Noc Muzeów” w Zabytkowym Zakładzie Hutniczym pokazała, że po okresie covidowego zamknięcia jesteśmy głodni kulturalnych wydarzeń. W Maleńcu panowała znakomita atmosfera i nikt nie chciał szybko opuszczać tego miejsca.

Zdjęcia:

REKLAMA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *