REKLAMA

Wiesław Wydra: Wsparcie podniosło mnie na duchu. Chce mi się żyć i walczyć

Wiesław Wydra chce żyć, ma dla kogo żyć i nie zamierza się poddawać. Mieszkaniec Radoszyc walczy ze strasznym nowotworem – glejakiem wielopostaciowym. Nadzieję na wydłużenie życia pana Wiesława daje eksperymentalna terapia Optune. Jest ona jednak niezwykle droga. Trwają liczne akcje pomocowe na rzecz leczenia radoszyczanina. Wspierać wpłatami p. Wiesława można TUTAJ

REKLAMA

Tragedia Wiesława Wydry rozpoczęła się ponad rok temu. Został on znaleziony przez przypadkowego mężczyznę leżąc przy chodniku w śniegu. Nie było z nim kontaktu – „Walka się zaczęła 4 stycznia ubiegłego roku. Lekarze opisali to jako zawał mózgu. Wszystko wysiadło, sparaliżowało mnie i zostałem uratowany 4 stycznia pierwszy raz” – mówi nam chory.

Początkowo nie postawiono diagnozy, a glejaka w mózgu lekarze odkryli dopiero po drugim tak zwanym zawale –„Pojechaliśmy nad morze. Miałem drugi zawał mózgu i później okazało się, że guz z 2 centymetrów urósł do 8. Zostałem zoperowany w szpitalu na Banacha w Warszawie. Guz został usunięty, poczułem się po operacji bardzo dobrze i myślałem, że to już jest koniec. […] Badanie histopatologiczne pokazało, że guz jest bardzo złośliwy – IV stopnia i trzeba go naświetlać i chemią wykończyć” – opowiada nam Wiesław Wydra.

REKLAMA

Jak się okazało guz jest nieusuwalny, bo trzeba by wejść w korę mózgu, a to za duże ryzyko. Ten rodzaj nowotworu jest nieuleczalny, ale można zahamować jego rozrost. Pomóc ma eksperymentalna kuracja Optune. Są osoby, które podczas kuracji, na którą zbierane są środki normalnie funkcjonują, a nawet pracują. Koszty są jednak ogromne i przekraczają nawet 100 tysięcy złotych za miesiąc leczenia. Rodzina wierzy, że to szansa na życie dla p. Wiesława. Niezależnie od wszystkiego chce rozpocząć eksperymentalne leczenie – znakiem zapytania pozostaje tylko data – „Okazało się jednak po piątkowej wizycie, że musi się ona przesunąć w czasie. Musimy najpierw zbadać czy guz się nie rozwija. Objawy wskazują na to, że jest wznowa. Musimy wykluczyć operację i wówczas dopiero po jej wykluczeniu będzie możliwe zastosowanie kuracji Optune. Jeżeli jednak będzie potrzebna operacja to wtedy czekamy na operację, mamy nadzieję, że zakończy się powodzeniem, a wszystko będzie ok. Tata podejmie się dalszego leczenia i zastosujemy wówczas terapię Optune” – opowiada nam Paulina Swat, córka Wiesława Wydry.

Sam poszkodowany mimo niezwykle trudnej sytuacji jest dobrej myśli – „Aktualnie prawdopodobnie są przerzuty, bo w opisach rezonansu magnetycznego jest opisane jako ognisko zapalne 5,2 centymetra i czekamy na następny rezonans magnetyczny, który pokaże czy przyrost następuje czy nie. Jeżeli się okaże, że to urosło to będzie następna operacja i cięcie z tyłu głowy” – mówi nam chory, który obecnie ma sparaliżowaną lewą nogę, słabo widzi na prawe oko. Mimo tego nie poddaje się, a jak sam mówi wiele daje mu wsparcie od mieszkańców regionu –„Ogólnie nie nadaje się do niczego, ale walczę… ale to wsparcie. Dostałem ogromnego kopa, nie wiem naprawdę jak się odwdzięczę”

Jednocześnie chory przestrzega wszystkich by nie lekceważyć nawet najmniejszych objawów – „Były objawy, od pięciu lat były ciągłe bóle głowy, nerwowość. Przede wszystkim był ból głowy”  – tłumaczy p. Wiesław.

Wsparcie płynie do pana Wiesława z różnych stron. Wszystko rozpoczęło się od współpracy z fundacją SiePomaga  – „Zbiórka zaczęła się od tego, że utworzyliśmy profil poprzez fundację SiePomaga. Skupiliśmy się na zbiórce 1%, ponieważ tata współpracował z dużymi firmami, znają go tam i myśleliśmy, że możemy liczyć na wsparcie właśnie ze strony tych dużych firm przy rozliczeniu podatkowym. Nikt się tego nie spodziewał, że sytuacja ze zbiórką się tak rozwinie. Pierwsza inicjatywa wyszła od mieszkańców Radoszyc” – opowiada Paulina Swat, córka Wiesława Wydry.

Potem wszystko działo się już błyskawicznie. Najpierw dziesiątki, a następnie setki, a nawet tysiące osób angażowały się we wpłaty oraz organizację różnych aukcji. Dzięki temu już na dziś udało się zgromadzić sporą sumę pieniędzy na koncie fundacji. Wspierać wpłatami p. Wiesława można TUTAJ.

Licytacje i różne akcje cały czas trwają:

„Przekazałem spodenki sportowe Zagłębia Sosnowiec. Proporczyki klubów piłkarskich z całej Polski, dwie piłki z podpisami Jerzego Dudka i Tomasza Rząsy, a tych panów kibice piłkarscy na pewno znają […] Niech temu Panu na zdrowie idzie, zapraszam do licytacji. Ja go osobiście nie znam, ale wszyscy mieszkańcy naszej gminy się zaangażowali w tę pomoc. To jest tylko rzecz – każdy jak może pomaga, jeśli jestem w stanie cokolwiek zaoferować to nie mam z tym żadnego problemu” – opowiada nam Krzysztof Myśliwy, radoszyczanin, były zawodowy piłkarz.

„Mamy do zaoferowania między innymi odwiedziny w komendzie w czasie którego odbędzie się spotkanie z komendantem policji w Końskich, jak również technikiem kryminalistycznym, przewodnikiem psa służbowego. Będzie można zobaczyć też jak wygląda służba policjantów zajmujących się profilaktyką społeczną oraz oficera prasowego. Oferty prosimy składać do pani podkomisarz Sylwii Sobczyńskiej poprzez portal społecznościowy Facebook. Mamy też kalendarze profilaktyczne na 2020 rok. Je można otrzymać zdobyć przekazując cegiełkę do puszki, która znajduje się w komendzie.  Następnie wszystko co zostanie zebrane przekażemy p. Wiesławowi za pomocą fundacji Siepomaga” – opowiada sierżant Marta Przygodzka, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Końskich.

Profil podkom. Sylwii Sobczyńskiej – TUTAJ, a licytacje na rzec p. Wiesława znajdziecie TUTAJ. Potrzeby są jednak ogromne. Badania i kuracja są komercyjne – nie są refundowane przez państwo.  Koszt samej terapii Optune to około 25 tysięcy euro miesięcznie, a należy ją przeprowadzać przez minimum 6 miesięcy, a najlepiej przez 12 miesięcy. Dodatkowo środki finansowe potrzebne są na leczenie wspomagające, a to kolejne tysiące złotych. A na czym polega kuracja Optune? To stymulowanie bodźcami energetycznymi mózgu przez elektrody podłączone do głowy. Pacjent nosi plecak, który je wytwarza. Urządzenie z plecaka połączone jest przewodami z elektrodami na głowie.  Działania energetyczne mają spowodować utrudnienie rozrostu komórek rakowych.

W pomoc włączyła się także gmina Radoszyce organizując zbiórki przy pomocy działających na jej terenie stowarzyszeń. W niedzielę 2 lutego w gminie Radoszyce odbyły się charytatywne wydarzenia sportowe – turniej piłki siatkowej i marsz nordic walking. Finałem spotkania było ognisko, loteria fantowa, aerobik i poczęstunek. Wiadomo, że na rzecz Wiesława Wydry tego dnia udało się zebrać kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Natomiast 22 lutego w Hali Sportowej w Kapałowie odbędzie się bal karnawałowy – zapisywać można się między innymi u radnego Jacka Zaleśnego tel. 604 962 618, a z każdego wykupionego miejsca 30 zł będzie przekazywane do puszki na rzecz pana Wieśka. Odbyć ma się jeszcze jeden bal, ale o jego terminie jeszcze nie wiemy.

Jednocześnie rodzina Wiesława Wydry i on sam nie umie wyrazić wdzięczności za tak ogromną pomoc. Dziękują oni między innymi neurochirurgowi ze szpitala przy Banacha w Warszawie, rehabilitantowi, który pracuje z chorym na miejscu,  lekarzowi onkologowi… Przede wszystkim jednak wszystkim zaangażowanym w akcje pomocowe – niezależnie od tego w jakiej roli i skąd są. Do tematu będziemy powracać.

REKLAMA

4 thoughts on “Wiesław Wydra: Wsparcie podniosło mnie na duchu. Chce mi się żyć i walczyć

  1. Pingback: Mieszkańcy Radoszyc uzbierali 30 tyś. dla Wiesława Wydry | TKN24

  2. Pingback: Charytatywny turniej piłki nożnej dla Wiesława Wydry | TKN24

  3. Pingback: Wiesław Wydra z Radoszyc rozpoczął terapię! Wciąż potrzeba środków na jej kontynuację | TKN24

  4. Pingback: Gmina Radoszyce dla Wiesława Wydry. Zebrano ponad 58 tysięcy złotych! | TKN24

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *